Dziennik Gazeta Prawana logo

"Hanselowi i Gretel: Łowcom czarownic" nawet Joanna Kulig nie pomoże

1 lipca 2013, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Joanna Kulig w filmie "Hansel i Gretel: łowcy czarownic"
Joanna Kulig w filmie "Hansel i Gretel: łowcy czarownic"/Media
Filmowcy odkryli, że w klasycznych baśniach ciągle można szukać rozrywkowych tematów. Ale na razie efekty – jak choćby seriale "Dawno, dawno temu" i "Grimm" – nie są specjalnie udane. "Hansel i Gretel: łowcy czarownic" średnią dodatkowo zaniżają.

Wyjściowy pomysł jest jednak przedni: Jaś i Małgosia dorośli i stali się wyspecjalizowanymi zabójcami wiedźm. Jedno z kolejnych zleceń okaże się jednak trudniejsze od pozostałych. Podobnie jak realizacja filmu przerosła Tommy'ego Wirkolę, debiutującego w Hollywood twórcę znakomitego horroru "Zombi SS".

"Hansel i Gretel: łowcy czarownic" nie sprawdza się ani jako pełne akcji widowisko, ani jako jego parodia. To cienki scenariusz, wysilony humor i drugorzędne efekty specjalne. Szkoda świetnej obsady: Jeremy Renner, Gemma Arterton i Famke Janssen tutaj po prostu się marnują. Nasza Joanna Kulig też.

HANSEL I GRETEL: ŁOWCY CZAROWNIC | reżyseria: Tommy Wirkola | dystrybucja: Imperial-Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj