Dziennik Gazeta Prawana logo

"Martwe zło" grzechu warte

5 kwietnia 2013, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Martwe zło
Martwe zło/Media
Zwykle lepiej zachować ostrożność w przypadku remake'ów horrorów (zwłaszcza takich, które na ekrany kin wchodzą bez pokazu prasowego), ale tym razem może być inaczej.

Są przynajmniej trzy powody, dla których warto zobaczyć "Martwe zło" – nie licząc dość entuzjastycznych recenzji amerykańskich krytyków. Po pierwsze: nakręcony ponad 30 lat temu przez Sama Raimiego oryginał to jeden z najlepszych niskobudżetowych horrorów w historii kina. Można sprawdzić, czy ten materiał ciągle straszy i jednocześnie bawi.

Po drugie: reżyser Fede Alvarez. Do tej pory nakręcił tylko parę niezależnych krótkometrażówek. Jedna z nich, czterominutowe "Ataque de Pánico!" (poszukajcie na YouTube) przyciągnęła uwagę Hollywood. Do tego stopnia, że Raimi postanowi powierzyć realizację remake'u "Martwego zła" właśnie młodemu Urugwajczykowi.

Po trzecie: za nową wersję ręczy nie tylko twórca serii Sam Raimi, ale także oryginalny odtwórca głównej roli, Bruce Campbell, obaj w roli producentów. Wszystko brzmi obiecująco, ale czy obietnice spełnia, musimy

MARTWE ZŁO | USA 2013 | reżyseria: Fede Alvarez | dystrybucja: UIP | czas: 92 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj