Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dredd" – drugie życie słynnego sędziego

21 lutego 2013, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dredd 3D
Dredd 3D/Media
Na taką ekranizację opowieści o Sędzim Dreddzie czekali jego fani.

Sztandarowa postać brytyjskiego komiksu fantastycznego trafiła już na ekran po raz drugi, ale trzeba było naprawdę dużo dobrej woli, by film z Sylvestrem Stallone'em z 1995 roku uznać za satysfakcjonujący. Tym razem za Dredda wzięli się brytyjscy filmowcy, którzy zdecydowanie lepiej wyczuli potencjał komiksowej serii. Reżyser Pete Travis ("Omagh") oraz scenarzysta Alex Garland (współpracujący m.in. z Dannym Boyle'em przy filmach "28 dni później" oraz "W stronę słońca") pokazali, jak powinno się pokazywać Sędziego na ekranie.

Akcja "Dredda" toczy się w przyszłości – po wojnie atomowej większa część Ziemi zamieniła się w radioaktywne pustkowie. Ludzie mieszkają w Mega City One, olbrzymim mieście-państwie na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Prawa strzegą tam Sędziowie – łączący funkcje policjantów, sędziów we właściwym rozumieniu tego słowa i katów. Dredd (Karl Urban) jest najsłynniejszym i najgroźniejszym z nich. Tyle że jego kariera może nagle się skończyć: Ma-Ma (znana z "Gry o tron" Lena Headey), największa producentka narkotyków w mieście, wydaje na niego wyrok śmierci. Dredd i zaczynająca swoją sędziowską karierę młoda Anderson (Olivia Thirlby) zostają uwięzieni w korytarzach gigantycznego bloku i zaczynają bezpardonową walkę o przetrwanie.

W polskich kinach "Dredd" dość szybko przepadł, prawdopodobnie także dlatego, że i tytułowa postać nie jest u nas zbyt dobrze znana (choć kilka komiksów, m.in. te, w których Sędzia spotyka się z Batmanem, ukazało się także na rodzimym rynku). W ogóle film po premierze kinowej – mimo dość przychylnych recenzji, zwłaszcza w brytyjskiej prasie – okazał się finansową klapą. Ale szybko zaczął nowy obieg wśród fanów po wydaniu DVD. Twórcy już mówią o sequelu i możliwym serialu telewizyjnym rozwijającym akcję pierwszego filmu. Zasłużenie: "Dredd" to – oczywiście w swojej klasie – rozrywka w dobrym wydaniu. Świetnie zrealizowana, odpowiednio przerysowana (uwaga: to wyjątkowo krwawy obraz, Tarantino by się nie powstydził), celnie obsadzona. Sędzia Dredd – po 35 latach komiksowej egzystencji – dostał nowe życie.

DREDD | reżyseria: Pete Travis | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj