Quentin Tarantino ujawnił, że Johnny Depp jest na jego liście aktorów, z którymi marzy mu się pracować. Mimo że reżyser wielokrotnie już podejmował z gwiazdorem rozmowy o współpracy, jak dotąd nic z tego nie wynikło. – – twierdzi Tarantino.
Zaangażowanie Deppa do swojego filmu może być wyzwaniem nawet dla twórcy tak kultowych filmów jak "Pulp Fiction", "Jackie Brown", czy "Wściekłe Psy". Tak jak Tarantino wierny jest swojej muzie, Umie Thurman, tak Johnny jest ulubieńcem Tima Burtona, znanego z niekonwencjonalnych obrazów. Jak dotąd obsadził on gwiazdora aż w 8 z nich: "Edward Nożycoręki", "Ed Wood", "Jeździec bez głowy", "Charlie i fabryka czekolady", "Gnijąca panna młoda", "Swenney Todd", "Alicja w Krainie Czarów" i "Mroczne cienie". Kreatywny umysł reżysera i aktor, który potrafi się wcielić się w każdą rolę stworzyły idealne połączenie i nierozerwalny duet.
– komentuje Tarantino.
Na liście uwielbianych przez Quentina Tarantino aktorów, znajdują się jeszcze inne nazwiska. Reżyser widziałby w rolach głównych swoich filmów także Meryl Streep i Michaela Caine'a. Nie ma na to jednak zbyt wiele czasu, bo jak sam zapowiedział, po nakręceniu swojego dziesiątego obrazu zamierza przejść na emeryturę. Powód? – – stwierdza Tarantino.
Tymczasem 18 stycznia na ekrany polskich kin wejdzie jego najnowszy film "Django".