Dziennik Gazeta Prawana logo

"Deszczowa piosenka" – zatańcz to jeszcze raz, Gene

11 października 2012, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Deszczowa piosenka
Deszczowa piosenka/Media
Z okazji 60. rocznicy premiery na DVD i blu-ray ukazuje się zremasterowana edycja "Deszczowej piosenki". Doskonała okazja, by przypomnieć sobie arcydzieło musicalu.

"You've seen one, you've seen them all", "Widziałeś jeden film, to tak jakbyś widział już wszystkie", mówi w jednej ze scen bohaterka grana przez Debbie Reynolds. Jej słowa dziś być może są bardziej aktualne niż pod koniec lat 20. ubiegłego wieku, gdy toczy się akcja filmu. Gdy spośród taśmowo produkowanych hollywoodzkich produkcji coraz trudniej wyłowić wartościowe filmy, warto sięgać po takie perły jak film Stanleya Donena i Gene'a Kelly'ego.

Na początku lat 50. hollywoodzki musical trzymał się mocno, także Kelly miał już na koncie olbrzymie sukcesy (m.in. "Na przepustce"). "Deszczowa piosenka" wcale nie była przełomem. A jednak dziś uważana jest powszechnie za musical wszech czasów. Sukces zapewniło jej doskonałe połączenie komedii i romansu z brawurową choreografią, fantastyczne piosenki – w większości zresztą wyciągnięte z archiwów – i doskonały aktorski kwartet. Kelly, Reynolds, Donald O’Connor i Jean Hagen dają tu prawdziwy popis swoich umiejętności, nie tylko tanecznych.

Sekwencja z niezrównanym Gene'em Kellym tańczącym w deszczu, niczym rozbrykane dziecko rozchlapującym kałuże i skaczącym wokół latarni, to bez wątpienia jedna z najlepiej rozpoznawanych scen w historii kina. Do tego stopnia zrosła się z filmem, że wielu widzów pewnie nie pamięta nawet fabuły "Deszczowej piosenki". A ta jest w gruncie rzeczy błaha: bohaterowie, gwiazdy kina niemego, muszą poradzić sobie z wyzwaniem, jakie niesie nadejście epoki filmowego dźwięku. Pierwsze próby kończą się katastrofą, ale spryt, inwencja i nieokiełznana radość życia pozwolą im przezwyciężyć wszystkie trudności – zarówno zawodowe, jak i te natury matrymonialnej.

Warto dziś "Deszczową piosenkę" oglądać wraz z "Artystą" – w gruncie rzeczy to podobna historia, tylko opowiedziana w inny sposób. I podobnie jak oscarowy hit Michela Hazanaviciusa, film Donena i Kelly'ego wyrósł przede wszystkim z miłości do kina. I choć z perspektywy lat musi wydawać się naiwny i nadmiernie sentymentalny, jego czar wciąż działa. "Świat jest lepszym miejscem z »Deszczową piosenką«", napisał amerykański krytyk Joshua Klein. Nic dodać, nic ująć.

DESZCZOWA PIOSENKA | reżyseria: Stanley Donen, Gene Kelly | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj