Dziennik Gazeta Prawana logo

"Elena" – smutny jest los homo sovieticusa

8 sierpnia 2012, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nadieżda Markina w filmie "Elena"
Nadieżda Markina w filmie "Elena"/Media
Andriej Zwiagincew, twórca pamiętnego, debiutanckiego "Powrotu", skromną "Eleną" powraca do formy sprzed lat. Teraz na DVD.

Tym razem rosyjski reżyser niemal zrezygnował z nawiązań biblijnych i malarskich, uniknął także pułapki przesadnego narracyjnego skomplikowania, które było największym grzechem jego poprzedniego filmu "Wygnanie". Upraszczając, chodzi o kolejny odcinek sagi pod tytułem "chciwość". Tytułowa bohaterka, fantastycznie grana przez Nadieżdę Markinę, to stateczna pani w średnim wieku. Los zdecydował, że znalazła się w kręgu rosyjskich nuworyszy. Jej drugi mąż jest eleganckim siwym panem, biznesmenem. Mieszkają bogato, estetycznie, elegancko. Ale Elena, była pielęgniarka, zapuściła korzenie w cudzym świecie. W luksusowych przestrzeniach czuje się przybyszem z innej planety. Zaakceptowała konwenans, ale na własnych warunkach. Nie kocha męża, kocha być bogata. W pustym, sterylnym domu nie mieszka zresztą żadne wielkie uczucie. Chodzi o przyzwyczajenie. Elena nie jest karykaturą kobiety z nizin społecznych, której trafił się awans. To mało sympatyczna poczciwina: sprząta, przygotowuje śniadanie, czasami idzie z mężem do łóżka. On wraca, ściąga koszulę, włącza telewizor. Zażywa viagrę. I tak samo. Dzień po dniu.

Starszy pan często myśli o córce z poprzedniego małżeństwa. Bardzo ją kocha, ale ich kontakt prawie się urwał. Z kolei jedyną troską Eleny jest zapewnienie bytu zapitemu synalkowi i jego rodzinie. Chodzi o atawistyczną, macierzyńską więź. Rodzina Eleny mieszka w gorszej dzielnicy, w obskurnym blokowisku. Naderwane linoleum, cerata na stole, czaj w kubku, chipsy i nuda. Narracyjną przewrotką jest nieoczekiwana choroba męża Eleny, jego rekonwalescencja oraz pomysł na niekorzystny dla bohaterki zapis w testamencie. W tym momencie tama bezradnej apatii pęka. Elena zaczyna działać.

Andriej Zwiagincew zestawia obok siebie dwa przeciwstawne światy – sterylny, geometryczny apartament Eleny oraz usytuowane na przedmieściach Moskwy brudne legowisko jej syna – po to, żeby opowiedzieć o wspólnym losie homo sovieticusa. Desperacja Eleny, usprawiedliwiana miłością macierzyńską, jest przecież zawziętością skrzywdzonych i poniżonych, którzy czują, że nadszedł w końcu czas, żeby oni także mogli krzywdzić i poniżać.

ELENA | reżyseria: Andriej Zwiagincew | dystrybucja: Against Gravity

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj