Program "Taskmaster" zadebiutował w poniedziałek o godz. 21:30 na antenie TVN, a kolejne odcinki będą emitowane co tydzień o tej samej porze.
Polska edycja
Siłą "Taskmastera" jest prosta, ale bardzo elastyczna formuła. Pięcioro uczestników mierzy się z nietypowymi zadaniami, które wymagają kreatywności, sprytu, refleksu i dystansu do siebie. Pozornie proste polecenia szybko zamieniają się w nieprzewidywalne wyzwania, a sposób ich wykonania staje się źródłem humoru i rywalizacji.
Centralną postacią programu jest Taskmaster – Adam Woronowicz, który ocenia poczynania uczestników i przyznaje im punkty. Towarzyszy mu Cezary Sikora w roli Asystenta, odpowiedzialny za przebieg zadań i ich prawidłową realizację. Charakterystyczna relacja tej dwójki jest jednym z elementów definiujących format.
W pierwszej polskiej edycji o uznanie Taskmastera i zwycięstwo rywalizują Wiolka Walaszczyk, Rafał Rutkowski, Kazik Mazur, Żabson oraz Zofia Zborowska-Wrona. Każdy z uczestników reprezentuje inny temperament i sposób myślenia, dzięki czemu nawet najprostsze zadania mogą prowadzić do zupełnie nieprzewidywalnych rezultatów.
Pierwszy odcinek
W pierwszym odcinku uczestnicy musieli między innymi znaleźć nowe zastosowanie dla betoniarki, odbyć jak najdłuższą rozmowę telefoniczną, realizując po drodze kolejne polecenia, oraz zjeść jak najwięcej arbuza w ciągu jednej minuty. Zadania były proste tylko na papierze. W praktyce wymagały kreatywności, refleksu i umiejętności zachowania powagi w sytuacjach, które z powagą miały niewiele wspólnego.
Największe uznanie Taskmastera zdobył Rafał Rutkowski, który w pierwszym odcinku szczególnie dobrze odnalazł się w świecie nieoczywistych zadań i własnych interpretacji zasad. Jego pomysły przekonały Adama Woronowicza, który jako Taskmaster pozostaje jedynym sędzią i ostatecznym autorytetem programu.
Wiolka Walaszczyk, Kazik Mazur, Żabson i Zofia Zborowska-Wrona również pokazali, że w "Taskmasterze" nie ma jednej drogi do dobrego rozwiązania. Każdy z uczestników podszedł do zadań na swój sposób, a efektem były zaskakujące, nieprzewidywalne i przede wszystkim bardzo zabawne sytuacje.
Pierwszy odcinek udowodnił, że siłą "Taskmastera" jest właśnie zderzenie prostych instrukcji z kompletnie różnymi sposobami ich interpretacji. Tutaj liczy się nie tylko to, czy zadanie zostało wykonane, ale przede wszystkim pomysł, który za nim stoi – i reakcja człowieka, który ma zdecydować, czy był naprawdę dobry.
A tym człowiekiem jest Taskmaster. I tym razem szczególnie przekonał go Rafał Rutkowski.
Światowy fenomen
"Taskmaster" to wielokrotnie nagradzany format stworzony przez komika Alexa Horne'a, produkowany i dystrybuowany przez Avalon. Program został sprzedany do ponad 120 krajów, a jego lokalne wersje powstały na wielu rynkach, m.in. w Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii.
Format rozwinął się również poza tradycyjną telewizją. "Taskmaster" stworzył silne międzynarodowe uniwersum cyfrowe, z milionami fanów śledzących program w internecie, komentujących występy uczestników i podejmujących własne próby realizacji zadań.
"Taskmaster" to format, który dobrze pasuje do poniedziałkowego wieczoru – najgorszy dzień tygodnia może być najlepszym dniem na dobrą zabawę. Nieprzewidywalne zadania, charakterystyczne osobowości i absurdalny humor tworzą propozycję, która ma poprawić widzom początek tygodnia – przekonuje TVN.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
