Film "Tom Hanks. Zawód: zwykły bohater" można oglądać za darmo na platformie ARTE.tv.
Zwykły chłopak z rozbitej rodziny
Zanim stał się amerykańskim bohaterem narodowym i ikoną kina, Tom Hanks był zwykłym chłopakiem z rozbitej rodziny. Jego rodzice rozwiedli się, gdy miał zaledwie pięć lat. Odtąd wychowywał go ojciec – kucharz, który wkrótce przeniósł się do Oakland w Kalifornii. To właśnie tam, w szkole średniej, Tom po raz pierwszy zainteresował się aktorstwem, odnajdując w nim swoją życiową drogę. Podczas studiów na California State University w Sacramento wystąpił z powodzeniem w studenckiej inscenizacji "Wiśniowego sadu" Czechowa. To wtedy zwrócił na niego uwagę reżyser Vincent Dowling, który powierzył mu rolę Grumia w "Poskromieniu złośnicy". Potem Hanks zagrał w jeszcze kilku spektaklach Szekspira wraz z zespołem Great Lakes Shakespeare Festival.
Od gwiazdy komedii do Oscara za dramat
Te solidne teatralne fundamenty pomogły mu, gdy próbował przebić się w bezlitosnym świecie amerykańskiego show-biznesu. Po latach pracy w telewizyjnych sitcomach przełom przyszedł w latach 80. wraz z główną rolą w komedii "Plusk". Wkrótce potem jego wielki talent doceniono nominacją do Oscara za rolę chłopca uwięzionego w ciele dorosłego mężczyzny w filmie "Duży". Stał się uwielbianą gwiazdą komedii i filmów romantycznych, Hanks czuł jednak, że jego artystyczne ambicje sięgają znacznie wyżej. Prawdziwym punktem zwrotnym okazał się dramat "Filadelfia" z 1993 roku. Rola chorego na AIDS prawnika objawiła światu jego niezwykły talent do ról dramatycznych i przyniosła mu pierwszą statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Drugi Oscar z rzędu za przełomową rolę
Konsekwencja w podejmowaniu coraz ambitniejszych ról nadała jego karierze niezwykłe tempo. Zaledwie rok po gigantycznym sukcesie wzruszającej "Filadelfii" Hanks dokonał w branży filmowej rzeczy niemal niemożliwej – zdobył drugiego Oscara z rzędu. Tym razem to prestiżowe wyróżnienie trafiło w jego ręce za kultową rolę w "Forreście Gumpie". To właśnie po tej przełomowej roli na dobre przylgnęła do niego łatka amerykańskiego "everymana" – przeciętnego, niezwykle skromnego człowieka, który staje twarzą w twarz z wielką historią.
Kolejne lata jego zawodowej ścieżki to pasmo sukcesów oraz bardzo świadome, precyzyjne budowanie wizerunku postaci budzących zaufanie i sympatię widzów. Niezależnie od tego, czy grał dowódcę dramatycznej misji kosmicznej w "Apollo 13", walczył na frontach II wojny światowej w "Szeregowcu Ryanie", czy też toczył heroiczną, samotną walkę o przetrwanie na bezludnej wyspie w "Cast Away: poza światem", Hanks za każdym razem potrafił zachwycić krytyków i publiczność swoją niezwykłą wszechstronnością. Jego znakiem rozpoznawczym stały się autentyczność, skromność i wiarygodność.
Najmilszy człowiek w Hollywood
Tom Hanks od dekad pozostaje jedną z największych gwiazd światowego kina. Współpracował z najwybitniejszymi reżyserami, takimi jak Steven Spielberg czy Robert Zemeckis, jednak mimo ogromnego sukcesu nigdy nie stracił opinii człowieka skromnego i życzliwego. W wyraźnym kontraście do wielu innych gwiazd, skutecznie unika on głośnych skandali i kontrowersji, w pełni zasłużenie nosząc miano "najmilszego człowieka w Hollywood". Jego niespożyta energia nie pozwala mu jednak ograniczać się wyłącznie do występowania przed obiektywem kamery. Jego powszechnie znana etyka pracy, głębokie zaangażowanie w sprawy społeczne oraz naturalna i autentyczna skromność sprawiły, że na przestrzeni lat stał się kimś znacznie więcej niż tylko gwiazdą wielkiego ekranu.
Coś więcej niż typowa biografia
Dokument dostępny na platformie ARTE.tv to wyjątkowa okazja, by z okazji 70. urodzin aktora przyjrzeć się z bliska fenomenowi jego niesłabnącej popularności. "Tom Hanks. Zawód: zwykły bohater" w reżyserii Pierre'a-Françoisa Didka to coś więcej niż klasyczna biografia. Twórcy starannie analizują, jak dzięki talentowi, konsekwencji i ciężkiej pracy aktor stał się prawdziwym wzorem dla wielu Amerykanów. Film wzbogacony jest o liczne wywiady oraz fragmenty filmów od lat 80. do dziś. To intymny portret człowieka, który mimo globalnej sławy pozostał bliski widzom, udowadniając, że w kinie – tak jak w życiu – to właśnie dobro i zwyczajność bywają najbardziej przyciągające.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.