Reklama
Reklama
Reklama

"Furia": Brad Pitt, czterech pancernych i... tylko psa brakuje [ZDJĘCIA]

"Furia" – Brad Pitt w roli na miarę Oscara
"Furia" – Brad Pitt w roli na miarę Oscara / Monolith Films
"Furia" może posłużyć za idealną definicję amerykańskiego kina wojennego. Znaleźć w niej można bowiem wszystko to, co tak dobrze znamy z wielu wysokobudżetowych, gatunkowych produkcji zza oceanu – pisze Kuba Armata dla "DGP". Głośny film Davida Ayera, któremu krytycy wróżą Oscary, wchodzi na ekrany polskich kin.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
Brad Pitt David Ayer Shia LaBeouf recenzja furia
Reklama

Komentarze (3)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Napis na lufie FURY wcześniej był RUDY
    2014-10-28 07:24
    Film może być fajny Widzę,że nawet w USA podobały się przygody Szarika i Rudego . Napis na lufie FURY wcześniej był RUDY.
    0
    zgłoś
  • XYZ
    2014-11-01 20:00
    A gdy by ktoś miał dosyć amerykańskich bajeczek wojennych, proszę przeczytać sobie np. życiorys Michaela Wittmanna niemieckiego pancerniaka. Zapewniam, że oczka otworzą się szeroko ze zdumienia jakimi bzdurami karmi nas propaganda.
    0
    zgłoś
  • pinokio
    2014-11-20 23:15
    dostawali lomot ,tylko lotnictwo i armia czerwona ,ktora zniszczyla niemiecka bron pancerna ich uratowala ,shermany to puszki do konserw.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama