Dziennik Gazeta Prawana logo

"Furia": Brad Pitt, czterech pancernych i... tylko psa brakuje [ZDJĘCIA]

24 października 2014, 18:30
"Furia" może posłużyć za idealną definicję amerykańskiego kina wojennego. Znaleźć w niej można bowiem wszystko to, co tak dobrze znamy z wielu wysokobudżetowych, gatunkowych produkcji zza oceanu – pisze Kuba Armata dla "DGP". Głośny film Davida Ayera, któremu krytycy wróżą Oscary, wchodzi na ekrany polskich kin.
1/6Są w "Furii" zrealizowane z dużym rozmachem sceny batalistyczne, i jest niesamowita dbałość o scenograficzny detal, wreszcie wypluwane z ust bohaterów, z prędkością karabinu maszynowego, patetyczne formułki o wartościach, jakimi w życiu należy się kierować. Twórcy nie pozostawiają tu żadnych wątpliwości, kto jest kim i komu amerykańscy chłopcy przyjechali (tym razem czołgiem) spuścić łomot. A gdyby ktoś przypadkiem miał jakiekolwiek obiekcje, rozwieje je w jednej ze scen Brad Pitt, złowrogo wykrzykując: – Zamknij się i daj mi więcej śmierdzieli do zabicia
6978445-furia.jpg
Monolith Films
2/6Furia
6978387-furia.jpg
Monolith Films/Giles Keyte
3/6Furia
6978559-furia.jpg
Facebook
4/6Furia
6978530-furia.jpg
Facebook
5/6Furia
6978474-furia.jpg
Facebook
6/6Furia
6978502-furia.jpg
Facebook
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj