Ryan Gosling w ogniu krytyki. Recenzenci bezlitośni dla jego debiutu
24 maja 2014, 11:00
Ryan Gosling – złoty chłopak Hollywood – postanowił spróbować sił po drugiej stronie kamery. Swój reżyserski debiut "Lost River" pokazał na festiwalu w Cannes, a jego premiera była najgłośniejszą na tegorocznej imprezie. Niestety, krytycy dla jego filmu nie mieli litości, nie zostawiając na nim suchej nitki. Co gorsza, słaby odbiór dzieła Goslinga spowodował, że z dystrybucji filmu chce wycofać się studio Warner Bros.
1/6Po złych recenzjach, pojawił się kolejny problem – studio Warner Bros., które najczęściej zajmuje się o wiele większymi produkcjami, chciało zrobić wyjątek dla uwielbianego na świecie gwiazdora. Teraz jednak bardziej prawdopodobne jest, że pozbędzie się filmu Goslinga i prawa do jego rozpowszechniania sprzeda jakiemuś niezależnemu dystrybutorowi. Konkretne decyzje jeszcze nie zapadły, rozmowy jednak trwają
PAP/EPA/JULIEN WARNAND
2/6Lost River
PAP/EPA/CANNES FILM FESTIVAL HANDOUT
3/6Lost River
PAP/EPA/CANNES FILM FESTIVAL HANDOUT
4/6Lost River
PAP/EPA/CANNES FILM FESTIVAL HANDOUT
5/6Lost River
PAP/EPA/CANNES FILM FESTIVAL HANDOUT
6/6Ryan Gosling i jego ekipa w Cannes: Reda Kateb, Matt Smith, Iain de Caestecker oraz Christina Hendricks
PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/megafon