"Seksualni, niebezpieczni" trochę jak "American Pie"?
7 maja 2012, 10:07
Nazywana brytyjską odpowiedzią na "American Pie", komedia Bena Palmera na Wyspach Brytyjskich zachwyciła widzów, bijąc historyczny rekord otwarcia "Bridget Jones: W pogoni za rozumem". W ciągu dwóch tygodni zdystansowała też "Borata" w wyścigu o miano angielskiej komedii wszech czasów. Krytycy tych zachwytów nie podzielają. Oto, co piszą o " Seksualnych, niebezpiecznych", których wyczyny od piątku można oglądać w Polsce.
1/12 "Jaki jest sens wprowadzenia filmu "Seksualni, niebezpieczni" do naszych kin? To produkt hermetyczny, specyficzny i bez znajomości odpowiedniego kontekstu kompletnie niezabawny" (Bartosz Czartoryski, Dziennik Gazeta Prawna)
Media
2/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
3/12Seksualni, niebezpieczni
Media
4/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
5/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
6/12Seksualni, niebezpieczni
Media
7/12Seksualni, niebezpieczni
Media
8/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
9/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
10/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
11/12Seksualni, niebezpieczni
Media/Nicola Dove
12/12Seksualni, niebezpieczni
Media/NICOLA DOVE
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl