Człowiek, który nadał życie pierwszemu arcyłotrowi szpiegowskiego kina akcji, Joseph Wiseman, nie żyje. Zmarł w wieku 91 lat. Aktor wcielił się w rolę Doktora Juliusa No, przeciwnika Jamesa Bonda z pierwszego filmu z udziałem pierwszego agenta Jej Królewskiej Mości z 1962 roku.
Wedle słów ludzi z otoczenia artysty, rola była dla niego zarówno błogosławieństwem jak i przekleństwem, gdyż już do końca życia był z nim identyfikowany.
p
Jego dorobek, poza najsłynniejszą rolą, był bardzo bogaty. Zanim pojawił się na srebrnym ekranie, można go było oglądać na deskach , gdzie grał między innymi Króla Leara. Dopiero film z udziałem Marlona Brando z 1952 roku pozwolił mu pojawić się na ekranach kin.
Ostatnią sztuką, w jakiej Wiseman wystąpił, była teatralna adaptacja procesów norymberskich, która miała teatralną premierę w 2001 roku. Oprócz twardych ról teatralnych i filmowych aktor zaliczył wiele epizodów, między innymi w serialach oraz .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|