Dziennik Gazeta Prawana logo

Luba Bonda za rolą poszła do... kostnicy

22 października 2009, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak aktor może przygotować się do roli lekarza? Może na początek... mała sekcja zwłok? Rosamund Pike, towarzyszka Bonda z filmu "Śmierć nadejdzie jutro", ujawniła, że przymierzała się do lekarskiego fachu w kostnicy. Podobno przeprowadziła sekcję zwłok. Patrząc na nią - uosobienie delikatności - trudno w to uwierzyć.

Brytyjska aktorka zdradziła, że próba wcielenia się w rolę zimnego, profesjonalnego lekarza była dla niej naprawdę ciężkim przeżyciem.

„W ramach przygotowań do tej roli spędziłam kilka dni w praskiej kostnicy i trzeciego dnia miałam samodzielnie przeprowadzić sekcję zwłok” - wspomina. „Tego dnia miałam koszmarnego kaca, a lekarz, który mi asystował, został odwołany, więc stałam tam sama ze zwłokami jakiegoś mężczyzny” - przyznaje z zaskakującą szczerością.

Takie poświęcenie, a to wszystko po to, żeby zamienić się w doktora z krwi i kości w horrorze "Doom", rozgrywającym się w laboratorium kosmicznym na Marsie. No tak, zamiast przebywać sam na sam z trupem zdecydowanie lepiej wcielić się w bardziej wdzięczną postać taką, jak bohaterka filmu „Duma i uprzedzenie”, w którym Rosamund zagrała Jane Bennet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj