Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla roli dali się wsadzić za kratki

16 września 2009, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tim Robbins w  quot;Skazanych na Shawshank quot;
Tim Robbins w quot;Skazanych na Shawshank quot;/Inne
Dobrowolnie dać się zamknąć z kryminalistami? Podjął się tego Keanu Reeves, który niedawno spędził weekend w dwóch więzieniach w Buffalo. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować się do roli w filmie. Ale nie on pierwszy wpadł na pomysł, by podszkolić się w zakładzie karnym. Aktorów wpychających głowę za kratki było już wielu...

Dla udanej roli hollywoodzki aktor gotów jest zrobić wszystko. Prawdziwy profesjonalista graną przez siebie postać musi poznać od podszewki. A kiedy w udziale przypadnie rola wyjętego spod prawa nie pozostaje nic innego, jak opuścić luksusową posiadłość i przejść na więzienny wikt. Oto przykłady aktorów, którzy dla roli dali się zamknąć za kratami.

Przystojny aktor spędził weekend w nie jednym, ale aż dwóch więzieniach w Buffalo. Wizyta miała mu pomóc przygotować się roli w filmie "Henry's Crime", gdzie Reeves zagra mężczyznę niesłusznie skazanego za napad na bank. Nie obyło się jednak bez skandalu. W odwiedzonych przez aktora zakładach karnych toczą się śledztwa w sprawie naruszenia praw obywatelskich. Przedstawiciele rządu są oburzeni, że wydano zgodę na pobyt Reevesa w więzieniach.

W "Skazanych na Shawshank" wraz z Morganem Freemanem stukał w ścianki i nurzał się w ludzkich odchodach, by wyjść na wolność. Kratki zapadły mu w pamięć na bardzo długo. Kika lat później wyreżyserował "Przed egzekucją", które przyniosły mu Oscara. Freeman, z kolei po drugiej stronie kratek stanął w "Bez przedawnienia" z 2002 roku, gdzie jako wojskowy prawnik wyciągał na wolność oskarżonego o mord w Salwadorze - Jamesa Caviezela.

Więzienie odwiedziła, by przygotować się do filmu "Przed egzekucją". Jako zakonnica Helen, która ciemnego oblicza Ameryki się nie boi, miała pomóc skazanemu na śmierć Matthew (Sean Penn) i stać się jego przewodnikiem duchowym, Rola w filmie przyniosła jej Oscara.

Kraty zapewne napawają ją większym wstrętem niż poprzedniczkę. Pachną nie tylko ludzkim potem, ale i ludzkim mięsem. Jako początkująca agentka FBI Clarice Foster wsadza za nie łowcę ludzkiej padliny – Hannibala Lectera (Anthony Hopkins). I tym razem wysiłek się opłacił. Skończyło się Oscarem.

Za kratkami znalazł się, chcąc wcielić się w postać strażnika więziennego – Paula Edgecomba. Przy okazji przeniósł się w czasie do lat 30. Jako filmowy strażnik odprowadzał skazańców do celi śmierci długim korytarzem, wyłożonym zielonym linoleum. To od niego wzięła się tytułowa "Zielona mila"

Wcielił się autentyczną postać – Franka Morrisa, który dowodził grupą uciekinierów z Alcatraz, najlepiej strzeżonego więzienia na świecie.

Za kratki zajrzał ponownie, przygotowując się do "Prawdziwej zbrodni" (1999). Zagrał w niej alkoholika, kobieciarza i dziennikarza, który przeprowadzając wywiad ze skazanym na śmierć Frankiem Louisem odkrył, że rozmówca jest niewinny, a na zabawę w ratownika ma jedynie 12 godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj