Dziennik Gazeta Prawana logo

I śmiesznie, i romantycznie

9 sierpnia 2008, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy z komedii romantycznej można z nich jeszcze coś wykrzesać.
Czy z komedii romantycznej można z nich jeszcze coś wykrzesać./Inne
Komedie romantyczne to gatunek wyeksploatowany przez Hollywood do cna. Jednak grupa twórców zgromadzonych wokół reżysera i producenta Judda Apatowa („40-letni prawiczek”, „Wpadka”) pokazuje, że można z nich jeszcze coś wykrzesać.

„Chłopaki też płaczą” na podstawie scenariusza Jasona Segela, który gra także główną rolę, podobnie jak poprzednie filmy teamu Apatowa z wdziękiem miesza ze sobą dwie, na pozór zupełnie do siebie nieprzystające konwencje: damskiego kina o miłosnych perypetiach z męskim (bo skłonnym do świntuszenia) poczuciem humoru. Mieszanka okazuje się nie tylko całkowicie strawna, lecz miejscami wręcz smakowita.

Peter Bretter jest odnoszącym umiarkowane sukcesy kompozytorem muzyki do programów telewizyjnych i seriali. W jednym z nich, kryminalnym hicie, gwiazdą jest jego wieloletnia dziewczyna Sarah Marshall. Kiedy Sarah nieoczekiwanie postanawia zerwać związek, całkowicie zdruzgotany Peter przez długie tygodnie celebruje swoją rozpacz, zalewając się morzem łez podczas całodniowych seansów leżenia na kanapie i oglądania najgłupszych programów telewizyjnych. Aby podreperować samopoczucie, wybiera się na wakacje do rajskiego kurortu na Hawajach. Pech chce, że w tym samym hotelu przebywa była ukochana z nowym chłopakiem, niepokojąco seksownym i sławnym piosenkarzem Aldousem Snowem (w tej roli rewelacyjny brytyjski komik Russell Brand). Na szczęście porzucony biedaczek może liczyć na współczucie obsługi hotelu – ślicznej recepcjonistki Rachel i wiecznie upalonego instruktora surfingu Chucka.

Choć Apatow tym razem ograniczył się do sfery produkcyjnej, reżyserię powierzając debiutantowi Nicholasowi Strollerowi (z którym współpracował przy serialu „Undeclared”), to czuć tu tę samą ręką co we „Wpadce” i „Supersamcu”. Przezabawne dialogi, lekka, lecz wyczuwalna kpina z konwencji, śmiałe penetrowanie seksualnej strony życia – bez pruderii, ale i bez patosu – to znaki firmowe jego produkcji. Jeśli do tego dołożyć liczne i smakowite odniesienia do szeroko pojętej popkultury, zwłaszcza cudownie szyderczą parodię „Kryminalnych zagadek” (z Williamem Baldwinem jako partnerem Sary Marshall), gdzie każdy dialog jest czystą perłą humoru, to mamy klasyczny film kultowy dla tzw. geeków. I tak między nami geekami: główny bohater pisze lalkowy musical o Draculi. Nie udawajcie, że potraficie się temu oprzeć!

Premiera 8 sierpnia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj