Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolęda prokreacyjna

30 listopada 2007, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
quot;Hania quot; na ekranach kin
quot;Hania quot; na ekranach kin/Default
"Hania" Janusza Kamińskiego przypomina świąteczną wizytę w supermarkecie - zakupy w asyście aniołków i śniętych Mikołajów. Wszystko ładnie, tylko cholernie mdło.

Słynny operator Janusz Kamiński przycwałował zza Oceanu na białym hollywoodzkim rumaku, żeby uzdrowić rodzimą kinematografię i pokazać nam, na czym polega wielkie kino. Nikomu nie przyszło do głowy, że stały współpracownik Stevena Spielberga niekoniecznie musi być dobrym reżyserem, a jego debiut sprzed kilku lat, czyli "Stracone dusze", okazał się straconą szansą na horror.

Kamiński w wywiadach powołując się na Biblię i "Małego Księcia", skromnie wyjawiał, że interesują go: dobro, zło, wina, kara, a przy okazji problemy uroczego Świętego Mikołaja. Miała powstać kameralna, uniwersalna opowieść na tzw. poważne tematy. Z zapowiedzi ostał się Mikołaj - i to z watowaną brodą.

Zdaniem Janusza Kamińskiego w święta zwierzęta mówią ludzkim głosem, a Warszawa wygląda prawie jak Nowy Jork. Wypieszczone po hollywoodzku zdjęcia od razu ostro dają po oczach. Stolica w "Hani" jest jeszcze piękniejsza niż we wszystkich nieromantycznych polskich komediach. Na prawo most, na lewo most, pośrodku Wisła płynie - a dookoła tych atrakcji jaskrawe kolory tęczy i tradycyjnie przyjazna polska zima. Niestety, nie wszystkim jest równie przyjemnie, bo młoda para Ola (Agnieszka Grochowska) i Wojtek (Łukasz Simlat) nie doczekała się potomstwa. Twórca "Hani" widzi jednak światełko w tunelu. Tym światłem jest Kacperek (Maciej Stolarczyk), chłopczyk, który na Wigilię trafi z Domu Dziecka do domu Oli i Wojtka, i co było trudne do przewidzenia, trafi również do ich serc. Po czym poleci w przestworza, wysyłając jednak na swoje miejsce gołąbka pokoju, oraz zostawiając młodym w spadku śliczną choinkę.

Powiedzieć, że "Hania" jest kiczem, to o wiele za mało. Starannie zakomponowanie, wypieszczone kadry nawet nie maskują narracyjnej wydmuszki. Ani jedna klisza nie została nam oszczędzona. Wrażliwa Ola niby gra na wiolonczeli, ale tak naprawdę gra wyłącznie rolę kuchty, marzącej o ciepłych kluskach, które mogłaby podawać swoim mężczyznom. Wojtek talent fotograficzny rozmienił na drobne w branży reklamowej. Smyczek z wiolonczelą zespoli jednak Kacper, który opowie im, że powinni być piękni jak filmowa Warszawa. Rodzić dzieci, opiekować się choinkami i radośnie śpiewać kolędy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj