"Sztuczki" to opowieść o sześcioletnim chłopcu, który fortelami i dziecięcymi trikami stara się nakłonić ojca, by powrócił do rodziny, którą opuścił kilka lat temu. Wielka Nagroda 32. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Złote Lwy dla najlepszego filmu to kolejny w ostatnim czasie prestiżowy laur dla "Sztuczek". Na tegorocznym festiwalu w Wenecji Jakimowski otrzymał za ten obraz Nagrodę Europa Cinemas dla najlepszego filmu europejskiego.

Reklama

Szaflarską nagrodzono w Gdyni za główną rolę w filmie "Pora umierać" w reżyserii Doroty Kędzierzawskiej. Film jest opowieścią o starszej pani o imieniu Aniela (w jej roli Szaflarska). Kobieta - pełna życia i poczucia humoru - mieszka sama w starym drewnianym domu. Na co dzień jedynym jej towarzyszem, powiernikiem i obrońcą, jest suczka Fila. Kędzierzawska, która jest także autorką scenariusza tego filmu, mówiła w Gdyni, że napisała go specjalnie dla Szaflarskiej. Chciała, żeby film był niemal monodramem.

Więckiewicz zdobył nagrodę aż za dwie role - w filmie "Wszystko będzie dobrze" w reż. Tomasza Wiszniewskiego i w "Świadku koronnym" w reż. Jarosława Sypniewskiego i Jacka Filipiaka. Obraz "Wszystko będzie dobrze" ma dwóch głównych bohaterów - małego chłopca i dorosłego mężczyznę. 12-letni Paweł jest zdolnym sportowcem, trenuje biegi na długie dystanse. Gdy dowiaduje się o ciężkiej chorobie swojej matki, postanawia wyruszyć na pielgrzymkę do Częstochowy i błagać o zdrowie dla mamy. Ma do pokonania dystans 350 km. Za biegnącym chłopcem rusza jego trener - nauczyciel wf-u, alkoholik Andrzej (w tej roli Więckiewicz).

Najlepszym reżyserem uznano Tomasza Wiszniewskiego, który zrealizował film "Wszystko będzie dobrze". Za najlepszy scenariusz - napisany do filmu "Korowód" - nagrodzono Jerzego Stuhra. Nagrodę za debiut reżyserski przyznano Łukaszowi Palkowskiemu, twórcy filmu "Rezerwat".

"Rezerwat" Łukasza Palkowskiego zdobył łącznie najwięcej, bo trzy nagrody - tyle samo co "Jutro idziemy do kina" Kwiecińskiego. "Rezerwat" uhonorowano za debiut, montaż i drugoplanową rolę żeńską Soni Bohosiewicz. Najlepszą drugoplanową rolą męską, zdaniem jury, była kreacja Zbigniewa Stryja w filmie "Benek" Roberta Glińskiego.

Nagrodę za najlepszą muzykę przyznano Michałowi Lorencowi za motywy z filmu "Wszystko będzie dobrze", a Adama Bajerskiego nagrodzono za zdjęcia do "Sztuczek". Jury przyznało też nagrody dodatkowe dla Julii Pietruchy za rolę w filmie "Jutro idziemy do kina" i dla Marcina Dorocińskiego za "Ogród Luizy".

Jurorzy przyznali również Złote Lwy dla producenta najlepszego filmu - uhonorowano nimi Andrzeja Jakimowskiego. Nagrodę Specjalną Jury zdobyły dwa filmy: "Ogród Luizy" w reż. Macieja Wojtyszki i "U Pana Boga w ogródku" w reż. Jacka Bromskiego.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Platynowe Lwy za całokształt twórczości otrzymał Jerzy Kawalerowicz.
W kuluarach festiwalu dało się słyszeć głosy, że jurorzy skrzywdzili Dorotę Kędzierzawską i jej film. Reżyserkę docenili za to krytycy, uznając "Pora umierać" za najlepszy film razem z "Rezerwatem" Palkowskiego. "Pora umierać" był najdłużej oklaskiwanym obrazem wyświetlanym w gdyńskim "Teatrze Muzycznym".