– Stworzenie filmu, który ukazuje atak na naszego najwyższego przywódcę jest aktem bezmyślnego terroru, aktem wojny i jest całkowicie nie do przyjęcia – napisano w oświadczeniu przekazanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Korei Północnej.

Reklama

Szef dyplomacji z Pjongjangu wezwał Waszyngton do wprowadzenia zakazu wyświetlania "The Interview" (polski tytuł "Wywiad ze słońcem narodu"), zaznaczając jednocześnie, że brak takiego działania doprowadzi do "zdecydowanej i bezlitosnej odpowiedzi".

To nie pierwsza reakcja Korei Północnej na najnowsze dzieło Setha Rogena i Evana Goldberga (duetu, który ma już na koncie przebój "To już jest koniec"). Specjalne oświadczenie w imieniu Kim Dzong Una wydał wcześniej szef Centrum Dla Pokoju Między Koreą a USA, Kim Myong-chol: – Film o zabijaniu liderów obcych państw odzwierciedla to co Amerykanie robią w Afganistanie, Iraku, Syrii czy Ukrainie. Nie zapominajmy też kto zabił Kennedy'ego – Amerykanie. Prezydent Obama tez powinien obawiać się własnych służb – jego też mogą zabić.

Co ciekawe, Kim Myong-chol dodał, że dyktator Korei, Kim Dzong Un, prawdopodobnie obejrzy film.

O co całe to zamieszanie? Głównymi bohaterami filmu "The Interview" są gospodarz telewizyjnego talk show (James Franco) i jego producent (Seth Rogen), którzy przypadkowo zostają obarczeni misją zabicia premiera Korei Północnej.

"The Interview" trafi do kin za oceanem 10 października. Polską premierę komedii zaplanowano na 14 listopada.