Film Farhadiego to opowieść o małżeńskiej separacji, która jest jednocześnie wielowymiarowym portretem irańskiego społeczeństwa. "To mocny film. Nie było w konkursie festiwalu w Berlinie filmu, który mógłby zagrozić temu obrazowi otrzymania głównej nagrody" - mówiła w środę na konferencji prasowej we Wrocławiu Joanna Łapińska, dyrektor artystyczna festiwalu Nowe Horyzonty.

Reklama

Drugim filmem otwarcia ma być obraz tureckiego reżysera Nuri Bilge Ceylana "Pewnego razu w Anatolii". "Widzowie będą zaskoczeni stylem tego filmu. Jeszcze nigdy dotąd ten reżyser nie opowiadał nam w dialogach tak dużo o tym co się dzieje pomiędzy bohaterami" – mówiła Łapińska.

Podobnie jak w latach ubiegłych w trakcie festiwalu odbędzie się kilka konkursów. W głównym – Międzynarodowym Konkursie Nowe Horyzonty – wytaruje 14 filmów, które w Polsce będą miały swoje premiery.

W programie festiwalu znalazło się kilka dużych przeglądów i retrospektyw. Tegoroczna edycja upłynie pod znakiem kina norweskiego; będzie można zobaczyć m.in. przegląd najnowszej kinematografii z tego kraju.

W cyklu "Za różową kurtyną" po raz pierwszy w Polsce zostaną pokazane filmy należące do nurtu japońskiego kina erotycznego, który narodził się w latach 60. ubiegłego wieku. Z kolei w cyklu "Czerwone westerny" widzowie obejrzą filmy spełniające gatunkowe kryteria westernu, które powstały w Rosji Radzieckiej w latach 20. XX w. oraz po II wojnie światowej w krajach bloku wschodniego.

Wydarzeniem festiwalu ma być duża retrospektywa twórczości jednego z członków legendarnej grupy Monty Python Terry'ego Gilliama. Jak podkreślał podczas konferencji prasowej dyrektor festiwalu Roman Gutek, zostaną pokazane nie tylko znane filmy pełnometrażowe Gilliama, ale również krótkie formy tworzone przez reżysera. Gilliam ma być gościem festiwalu.

Festiwal Nowe Horyzonty to również wydarzenia muzyczne. W tym roku gwiazdą będzie australijski muzyk Nick Cave i jego grupy Grinderman. Program muzyczny festiwalu zdominuje muzyka tworzona przez artystów z Norwegii.

Festiwal zamknie najnowsze dzieło Pedro Almodóvara "Skóra, w której żyję".

Reklama