Premiera "Och, Karol" była jednym z najgorętszych wydarzeń chłodnej jesieni 1985 roku w Polsce. W kolejkach pod kasami przeważała męska część populacji kinomanów. Powód był oczywisty – film Romana Załuskiego reklamowano jako komedię erotyczną. Panowie liczyli więc, że aktorki będą świecić na ekranie golizną, której cenzura PRL rodakom skąpiła.
Reklama
Apetyty koneserów damskich wdzięków nie do końca zostały nasycone. Golizny na ekranie było jak na lekarstwo i właściwie tylko w jednej scenie cztery filmowe flamy Karola (Dorota Kamińska, Marta Klubowicz, Danuta Kowalska, Jolanta Nowak) bez ściemy pokazują, czym chata bogata. Dziś w kinie golizny mamy pod dostatkiem, więc pokazom "Och, Karol 2" na pewno nie będzie towarzyszyć erotyczne napięcie.
Filmowi Załuskiego pomogła piosenka "Zbaw mnie". Utwór śpiewany przez duet Seweryn Krajewski & Urszula brylował na listach przebojów i w dyskotekach. W "Och, Karol 2" Urszuli nie usłyszymy ani nie zobaczymy.
Męska część widowni chodziła na "Och, Karol" nie tylko po to, żeby kontemplować cielesne walory aktorek. Wielu kinomanów zazdrościło bohaterowi nie randek z obdarzoną imponującym biustem Martą Klubowicz, lecz czerwonego volkswagena golfa I. Benzynę sprzedawano wtedy na kartki, samochody na talony, a Karolek jeździł niemiecką furą. Nawet jeśli amant w filmie Wereśniaka będzie szpanował astonem martinem Jamesa Bonda, nie zrobi porównywalnego wrażenia.



Kobiety wabił przed ekrany Jan Piechociński, który dzięki roli w "Och, Karol" doszlusował do grona czołowych amantów naszego kina. Urodzony w 1950 roku aktor był wcieleniem kobiecych wyobrażeń o idealnym kochanku. Szczupły, ciemnowłosy, modnie ubrany Piechociński wyglądał na Włocha – za takim ragazzo w latach 80. panny ciągnęły sznurem.
U Wereśniaka Piechociński pojawia się w roli księdza. Jego miejsce zajął Piotr Adamczyk – aktor o urodzie amanta, ale słowiańskiego. Tym razem więc nie Italianiec, lecz swojak będzie bałamucić nasze dziewczyny. Trochę zabawne że rolę Karola dostał aktor, którego wszyscy znają z filmów o papieżu.
W nowym filmie zabraknie też cytatu ze słynnej sceny flirtu w sklepie. Ściskając w ręku kartki na mięso Karolek wparowuje do spożywczaka, bałamuci stojące w ogonku kobiety oraz ekspedientkę i bez kolejki kupuje przydziałową wędlinę. Do reglamentowania parówek i zwyczajnej nie tęsknimy.
OCH, KAROL 2 | Polska 2011 | reżyseria: Piotr Wereśniak | dystrybucja: Studio Interfilm | czas: 105 min