Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz bliżej do rozdania Złotych Globów

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
„Droga do Oscara” – głosi wielki napis na stronie internetowej Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej, przyznającego co roku Złote Globy. Trudno o trafniejsze usytuowanie tej nagrody w hierarchii. Zostaną wręczone w nocy z poniedziałku na wtorek - pisze DZIENNIK.
Statystyki pokazują, że te przyznawane przez zagranicznych dziennikarzy z całego świata wyróżnienia niemal w 90 proc. pokrywają się z wręczanymi miesiąc później nagrodami Amerykańskiej Akademii Filmowej. Stąd ich nieoficjalna nazwa „Małe Oscary. Nie zawsze trafione bywają najważniejsze wyróżnienia oraz Globy przyznawane za kreacje aktorskie. Głównie dlatego, że Złote Globy rozgraniczają wyróżnienia dla dramatu i komedii oraz najlepszych aktorów obu kategorii, Akademia zaś wskazać może jednego tylko laureata. Ponadto krytycy przyznający Globy są znacznie mniej „politycznie poprawni niż Akademicy najlepiej tę różnicę oddają ubiegłoroczne nagrody w głównych kategoriach niemal wszystkie najważniejsze Globy, w tym dla najlepszego filmu, zgarnął obraz Anga Lee „Tajemnica Brokeback Mountain, love story o parze kowbojów. Główny Oscar przypadł jednak słabszemu, do bólu poprawnemu politycznie „Miastu gniewu.

Złote Globy po raz pierwszy przyznano na początku 1944 roku, 15 lat po pierwszym rozdaniu oscarowym. Od 1956 roku, poza nagrodami dla filmów kinowych, osobno przyznawane są również Globy telewizyjne. Prestiż nagrody rośnie z roku na rok, zaś pomiędzy organizatorami obu imprez pojawiło się coś na kształt niezdrowej rywalizacji jedni starają się pomniejszyć prestiż drugich. Akademicy zorientowawszy się, do jakiego stopnia Złote Globy „dyktują kierunek wyboru ich członkom, poczuli się zagrożeni. Stąd przesunięcie oscarowego święta na wcześniejszy niż przed laty termin, by jak najszybciej przyćmić uroczystość Złotych Globów. Sprytny manewr na niewiele się zdał, skoro laureaci obu wyróżnień z każdym rokiem bardziej pokrywają się z sobą.

W tym roku Globy zdominował „Babel, wielowątkowa opowieść Alejandra Gonzaleza Inarritu, która zgromadziła aż siedem nominacji. Walkę o tytuł najlepszego tegorocznego dramatu obraz Meksykanina stoczy z „Infiltracją Martina Scorsese, „Małymi dziećmi Todda Fielda oraz „Bobbym Emilio Esteveza i „Królową Stephena Frearsa. Bukmacherzy równie aktywni jak przy okazji Oscarów obstawiają niemal po równo szanse filmów „Babel i „Infiltracja, a tuż za nimi plasuje się „Królowa, która może okazać się „czarnym koniem wyróżnień. W kategorii komedia lub musical bezkonkurencyjny okazuje się „Dreamgirls Billa Condona, który nie będzie się chyba jednak liczył w walce o najważniejszego Oscara.

Drugą pod względem prestiżu kategorią jest Glob za reżyserię, gdzie po raz kolejny faworytem jest Martin Scorsese (w 2004 r. jego „Aviatora uhonorowano Złotym Globem, ale Oscar przypadł filmowi Eastwooda „Za wszelką cenę). Scorsese ledwie „o włos wyprzedza jednak Inarritu, a tuż za nimi czai się Clint Eastwood aż z dwoma nominacjami: za „Sztandar chwały i „Listy z Iwo Jima. W kategorii najlepsza aktorka głosy bukmacherów zgarnia Helen Mirren za tytułową rolę w „Królowej i ona też jest faworytką do Oscara. Zagrozić jej może wyłącznie piękna Penélope Cruz, laureatka Europejskiej Nagrody Filmowej za „Volver Almodóvara. Sam Almodovar to z kolei faworyt kategorii najlepszy obraz zagraniczny, zarówno w przypadku Globów jak i Oscarów. Amerykanie uwielbiają jego filmy i obsypują go nagrodami, z tym że wśród krytyków przyznających Globy wyżej notowane jest niemieckie „Życie na podsłuchu.

Wszystko wskazuje na to, że wśród panów rywalizacja o Złoty Glob (i zapewne Oscara) rozegra się pomiędzy Forestem Whitakerem („Ostatni król Szkocji) i Leonardem DiCaprio mającym na koncie aż dwie nominacje za „Infiltrację oraz przygodowy „Krwawy diament. Złoty Glob otrzyma także aktor grający w komedii lub musicalu i tu bukmacherzy typują Sachę Barona Cohena za film „Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Wśród pań w komedii prym wiedzie Toni Collette („Mała miss), chyba, że ktoś ma jeszcze siłę przyznać nagrodę Meryl Streep („Diabeł ubiera się u Prady), rekordzistce, która ma na koncie 23 nominacje do Złotego Globu i 5 statuetek na koncie.

Z liczących się kategorii warto wspomnieć jeszcze o najlepszym scenariuszu, który wedle znawców zgarnie albo Guillermo Arriaga za „Babel albo Peter Morgan za „Królową. Tak też prawdopodobnie będzie wyglądało „ostateczne rozdanie w oscarowym wyścigu. Na ile „gdybania bukmacherów i krytyków sprawdzą się (dla tych pierwszych chybiony „strzał wiąże się czasami z utrata sporej gotówki), dowiemy się bladym świtem naszego czasu już jutro. Ceremonia w Los Angeles rozpocznie się bowiem licząc według czasu środkowoeuropejskiego o 5 nad ranem i potrwa do 8. Wielka szkoda, że tradycyjnie wśród nominowanych nie znalazł się żaden obraz rodzimej produkcji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj