Władze komunistycznych Chin nie boją się widać, że miliony obywateli zamiast na pochody, pójdą do kin, by z wypiekami na twarzy oglądać przygody imperialistycznego bohatera. Cenzura oficjalnie pozwoliła, by film wyświetlać. Mało tego, ponoć nawet nie wycięto ani jednej sceny.
Amerykanie z zazdrością patrzą na kraj po drugiej stronie Pacyfiku. Oni muszą czekać do 4 maja, by oglądać najnowsze przygody człowieka-pająka. Do tego światowa premiera będzie nie w Hollywood, a w Tokio.
Wszystko przez pieniądze. Wytwórnie nie chcą pozwolić, by piraci rozpowszechnili filmy na tak dużych rynkach, jak Chiny czy Japonia, wolą więc najpierw pokazać je na Dalekim Wschodzie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
