Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymyślne tortury sfilmują w trójwymiarze

13 listopada 2009, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tobin Bell jako John  quot;Jigsaw quot; w filmie  quot;Piła VI quot;
Tobin Bell jako John quot;Jigsaw quot; w filmie quot;Piła VI quot;/Inne
Ostrość ostatnich "Pił" znacznie spadła, a mimo to seria slasherów ma swoich oddanych fanów. Ci na pewno się ucieszą, że nadchodzący film z Panem Układanką w roli głównej będzie w trójwymiarze.

- stwierdził bez udawania kina artystycznego Michael Burns prezes Lionsgate, producenta wszystkich dotychczasowych "Pił". - "Dirty Dancing" do dzisiaj sprzedaje się w 2 tysiącach DVD dziennie. I to po 20 latach od nakręcenia!".

Humor psuje mu fakt, że znacznie więcej od "Piły VI" zarobił horror o mikroskopijnym budżecie - "Paranormal Activity". Przez dwa dni zarobił ponad sto milionów dolarów, podczas gdy "Piła" nie wzniosła się powyżej trzydziestu przez pierwsze trzy dni wyświetlania.

Remedium na powtarzalność kolejnych filmów z serii ma być przeniesienie ich w trójwymiar. Pytanie, czy ten prosty zabieg doda tym filmom wystarczającej głębi?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj