Ten miś może i ma mały rozumek, ale potencjał komercyjny ogromny. Spadkobiercy praw do Kubusia Puchatka po raz kolejny pozywają Walta Disneya. Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż to jest widoczne na pierwszy rzut oka, a kwota, o jaką tym razem idzie, niebagatelna. Stawką w sprawie są setki milionów dolarów.
Sprawę wytaczają , który jako pierwszy przejął prawa do Kubusia Puchatka od Alana A. Milnego. To z inicjatywy Slesingera miś o małym rozumku ma na sobie czerwoną koszulkę. .
Obecnie podstawą do wytoczenia procesu były między innymi niewypłacanie procentów od zysków z filmów i gadżetów.
Jeśli spadkobiercy Slesingera wygrają proces, . Kwota niebagatelna, ale trzeba pamiętać, że Kubuś Puchatek jest rozpędzoną lokomotywą marketingową obecną w dzieciństwie każdego dziecka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl