Dziennik Gazeta Prawana logo

"This Is It"? This is żerujący na Jacko kit

29 października 2009, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Wojciech Kałużyński
Wojciech Kałużyński/Inne
Nie płakałem jak Zbigniew Hołdys po Michaelu Jacksonie, a łzy producentów i przedstawicieli branży wydały mi się z gruntu nieszczere. Bo przecież prawda jest taka, że nagła śmierć króla popu dla ludzi handlujących muzyką okazała się prawdziwą kopalnią złota - pisze o filmie "This Is It" Wojtek Kałużyński.
USA 2009; Reżyseria: Kenny Ortega; Dystrybucja: UIP 112 ; Czas: 94 min; Premiera: 28 października; Ocena 1/6

Trudno zliczyć ilość składanek i wznowień, które zdążyły się ukazać od śmierci Jacksona. Wydają je wszyscy, którzy mają jakiekolwiek prawa do utworów kiedykolwiek przez niego nagranych, czy to z czasów Jackson Five, czy to z początków kariery, czy odrzutów z płyt czasów świetności. Trwa wielka wyprzedaż spuścizny Jacko, a .

Już w kilka dni po jego śmierci Sony Music za 60 milionów dolarów kupiło prawa do filmowych materiałów z prób, jakie odbywał Jackson przygotowując swój wielki comeback serią 50 koncertów w londyńskiej O2 Arena. . Poszatkowany, rejestrujący wszystko jak leci materiał wziął w swoje ręce znany z serii „High School Musical” Kenny Ortega, który miał być reżyserem przygotowywanego przez Jacksona show. Ze ścinków zmontował film „This Is It”, na który bilety dawno już w Ameryce się wyprzedały.

Zresztą „This Is It” trudno tak naprawdę nazwać filmem, podobnie jak trudno nazwać składanką ukazującą się tego samego dnia płytę ze ścieżką dźwiękową do tego widowiska. To raczej .

Oglądając to dzieło trudno ukryć niesmak i pozbyć się uczucia, że to nie żaden hołd dla Jacksona, ale raczej . Jedno wielkie kłamstwo oferujące wypreparowany wizerunek, w który nawet najbardziej bezkrytycznym, ślepo zakochanym fanom trudno byłoby uwierzyć.

Z umowy wynikało, że w filmie nie mogą znaleźć się żadne fragmenty, które pokazywałyby Jacksona w negatywnym świetle. Ortega zatem tak . Wręcz przeciwnie, z „This Is It” wynika, że Jackson tuż przed śmiercią był okazem zdrowia, tryskał pozytywną energią, biegał po scenie niczym nastolatek, po staremu wyginał gibkie ciało i w ogóle nic a nic mu nie dolegało. Można i tak. Wszak i w ich mniemaniu pewnie moralniej niż rzetelny dokument, który pokazałby inną prawdę o ostatnich tygodniach jego życia.

Muzycznie też nie ma w tym filmie żadnych nowości, bo przecież reklamowany jako premierowy utwór tytułowy „This Is It” to nie żadna nowość, ale kawałek wygrzebany ze śmietnika rzeczy wcześniej odrzuconych. Na pociechę fani mogą za to posłuchać i zobaczyć Jacko recytującego wiersz.

Niby nic w tym zaskakującego. Na śmierci gwiazd zarabia się dość bezceremonialnie nie od dziś, ale . Żeruje na spuściźnie Jacksona zbyt ostentacyjnie i bezczelnie. Mimo patetycznych deklaracji Ortegi, zapowiadającego, że chce pokazać światu „pełne poświęcenie, pasję i kreatywność, które Michael włożył w ten projekt”, mimo pozornie szlachetnego celu uhonorowania Jacksona, to zwykłe popłuczyny. A reklamowanie kryształowo czystego dźwięku i obrazu HD, zapowiadanie przekazania części dochodów na Fundację Jacksona tym bardziej zakrawają na marketingową hipokryzję, że przecież pomnik wypreparowany ze śmieci nie przestanie być odpadem doczepionym na chama do całego pogrzebowego rytuału odprawianego przez media po śmierci Jacksona.

Parę osób postanowiło jeszcze więcej zarobić, nie dziwi więc zapowiedź wydania na DVD wersji reżyserskiej „This Is It” – pewnie jeszcze bardziej nudnej i nieprawdziwej niż to, co można oglądać w kinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj