W samych tylko Stanach Zjednoczonych i Kanadzie film zarobił dolarów. Około
nie żałowali zapłacić za obejrzenie "testamentu króla popu" Brytyjczycy. dorzucili Francuzi. Od niemieckiej publiczności popłynął
, japońskiej - około , a chińskiej - .
To jeden z najlepszych wyników osiągniętych przez filmy muzyczne. "Chociaż "This is it" nie daje się porównać z żadnym innym. Jest wyjątkowy" - zastrzega
producent. Rzeczywiście, "This is it" to niespotykana wcześniej hybryda dokumentu i filmu koncertowego, w którego promocji nie uczestniczył główny bohater.
Nie zważając na podziały gatunkowe, 20-milionowy uzysk w jednym tylko dniu wyświetlania stawia obraz w czołówce najlepiej zarabiających filmów, w których muzyka gra główną rolę. Lepszy
wynik miał tylko ostatnio film "Hannah Montana/Miley Cyrus: Best of Both Worlds Concert Tour" (2008), który w ciągu trzech pierwszych dni emisji zarobił aż 31 milionów. Z
kolei słabszy od dokumentalnego Jacksona był dokument o irlandzkiej megagrupie - "U2 3D" (2008), który w sumie zarobił "zaledwie" 16,6 milionów
dolarów.
Będący zapisem z przygotowań króla popu do serii koncertów w londyńskiej hali O2 Arena obraz wszedł na ekrany większości kin świata we środę 28 października i wyświetlany będzie tylko
przez dwa tygodnie. W przyszłym roku "This is it" zostanie wydany na DVD.