Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpital przemienienia. Dokumentalna "Ikona" w kinach [RECENZJA]

9 grudnia 2016, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kadr z filmu "Ikona"
Kadr z filmu "Ikona"/YouTube
"Samotni ludzie, a wokół nich milczenie – i to jest ziemia!" – to zdanie z "Potulnej" Dostojewskiej dźwięczało mi w uszach podczas seansu "Ikony" Wojciecha Kasperskiego. Wracało jak wyrzut sumienia.

Autor "Nasion" po latach powrócił do Rosji, na Syberię. Fotografuje szpital psychiatryczny usytuowany poza czasem, niemal poza rzeczywistością. Uwięzieni są w nim ludzie z chorą duszą, często także z niedomagającym ciałem. Ciężko chorzy, ale i prawie zdrowi, zostali wymieszani ze sobą, żyją w haniebnych warunkach, w jakimś paranoidalnym wręcz połączeniu różnych pułapów świadomości. Katatonia, lęk, depresja, samotność, somnambulizm. Słowa przegrywają z przeczuciem, bo nowy, wybitny dokument Kasperskiego bardziej się czuje, niż opisuje. Okrągłe zdania wydają się niedostateczne, wręcz obelżywe wobec siły rażenia kadrów, przestrzeni pozakadrowej, tego wszystkiego, co zostaje w widzach po projekcji, z czym trudno sobie poradzić. "Ikona" to zbiór chromych, drżących lub uśpionych receptorów ludzkich, pokazanych dotkliwie, ale nieznieważonych. Byłby to być może zapis nie do przyjęcia, zbyt dotkliwy, nazbyt mocny, gdyby nie postać starego lekarza przeprowadzającego nas przez odmęty psychicznej choroby na końcu świata, na krawędzi innej rzeczywistości. W jego towarzystwie wędrujemy korytarzami sybirskiego szpitala, zaglądamy do sal, wpatrujemy się w nieobecne oczy pacjentów. Pan doktor pyta z offu, gdzie znajduje się dusza, ale lekarstwo na chorobę duszy ma jedno, najbardziej przyziemne – środki otępiające ból, neutralizujące trwanie. Znieczulacze czasu, zwodnicze placebo. Pacjentów jest zbyt wielu, żeby ordynować im inne specyfiki, nie ma mowy o terapeutach, ćwiczeniach, programach wychodzenia z choroby. Niektórzy chorzy trwają w ten sposób od lat, dekad, od półwiecza. Czarodziejska góra, realne piekło.

Najłatwiej byłoby o skandal, rutynową interwencję, ale takie filmy widzieliśmy już wiele razy, tego rodzaju reportażami karmią się cyniczne programy telewizyjne. Kasperski jest inny, jest czuły. To poeta zderzony z barbarzyństwem świata, na które nie mamy żadnego wpływu. Jako artysta przerywa jednak "milczenie", o którym pisał Dostojewski, dostrzega pojedynczego człowieka. "Ikona" jest filmem o człowieczeństwie.

| Polska 2016 | reżyseria: Wojciech Kasperski | dystrybucja: Krakowska Fundacja Filmowa | czas: 51 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj