W pierwszym ujęciu filmu główny bohater Miguel dotyka brzucha ciężarnej żony, by za chwilę dowiedzieć się o śmierci swojego kuzyna. Dychotomia narodzin i śmierci jest wpisana w egzystencję mieszkańców peruwiańskiej wioski rybackiej. Rytm życia wyznacza praca z tradycyjnym podziałem ról – mężczyźni na morzu, kobiety doglądające domowego ogniska, niedzielne msze w kościele integrujące całą społeczność. Javier Fuentes-Leon zabiera widza do zamkniętej społeczności przypominającej obrazki z folderu reklamującego atrakcje folkloru i nieskażonej cywilizacją przyrody wybrzeża Peru.

W ten idylliczny landszaft wpisuje miłosny trójkąt, zakłócający spokój wspólnoty. Miguel, na pozór oddany mąż, w sekrecie spotyka się z Santiago, malarzem i fotografem z miasta, który przed laty opuścił miasteczko z powodu niespełnionej miłości – do Miguela właśnie.

Gęstniejąca atmosfera zakazanej namiętności musi znaleźć ujście. I tu reżyser robi woltę, kierując film w obszar realizmu magicznego. Santiago ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, by powrócić do kochanka jako duch niepotrafiący znaleźć ukojenia.

Debiut Fuentesa-Leona zaskakuje kombinacją mistycznego liryzmu połączonego z subtelnym realizmem w obrazowaniu homoseksualnego związku i codziennego życia bohaterów. Reżyser z wyraźną sympatią portretuje bohaterów, nie uciekając w schematyzm i jednowymiarowość.

POD PRĄD | Peru, Kolumbia, Niemcy, Francja 2009 | reżyseria: Javier Fuentes-Leon | dystrybucja: Mayfly