Ki diabeł, czyli "Rytuał"
Egzorcyści coraz częściej pojawiają się w kinach, ale rzadko kiedy potrafią przykuć uwagę widzów. "Rytuał" nie jest wyjątkiem, choć ratuje go niezła rola Anthony’ego Hopkinsa i odrobina czarnego humoru, który niestety ulatuje w połowie filmu wraz z sensem.
- Anthony Hopkins zagra Alfreda Hitchcocka
- Szokujące wyznanie słynnego aktora
- Okruszki arcydzieła
- Filmy, na które warto poczekać
- Zbrodnia prawie doskonała
- Okrucieństwo za szybą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Film Mikaela Hafströma opowiada historię młodego adepta seminarium Michaela (Colin O’Donoghue), który zwątpił w sens wiary. Zostaje wysłany do Rzymu, by obserwować pracę doświadczonego egzorcysty ojca Lucasa (Hopkins). I choć z początku jest sceptyczny, wkrótce sam będzie musiał stawić czoła złu.
"Niewiara w diabła nie uchroni cię przed nim" – mówi ojciec Lucas Michaelowi, i to ustawia cały film. Nawet jeśli bohaterowie mają wątpliwości, wszystkie rozwiewają się jak dym. I z rozrywki robi się ledwo skrywana propaganda. Cóż, każda epoka ma takiego "Egzorcystę", na jakiego sobie zapracowała.
RYTUAŁ | USA 2011 | reżyseria: Mikael Hafström | dystrybucja: Warner Bros. | czas: 114 min



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!