Dziennik.plRecenzje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

"Ostatni władca wiatru", czyli równia pochyła

2010-09-06 | Ostatnia aktualizacja: 14:44 | Komentarze: 0 | skomentuj
M. Night Shyamalan

M. Night Shyamalan / AP

M. Night Shyamalan, jeszcze niedawno jeden z najbardziej obiecujących twórców metafizycznych dreszczowców takich jak „Szósty zmysł”, po nieudanym „Zdarzeniu” postanowił zrobić kinową wersję animowanego telewizyjnego hitu. Wyszło fatalnie.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

 Jego film jest tak przeładowany atrakcjami, że aż nieczytelny i męczący. To, co broniło się w umownej konwencji kreskówki, przełożone na fabularny film obnażyło całą swoją miałkość i pustkę.

Po stu latach w letargu przebudza się Avatar (nie ten „Avatar”) – to chłopiec, który odpowiada za równowagę między żywiołami. Jego nieobecność spowodowała, że żądny władzy Lud Ognia rozpanoszył się na całym świecie. Misji, jaką będzie miał teraz wykonać, można się w mig domyślić.Wykreowany w całości w komputerze „Ostatni władca wiatru” to epickie fantasy, które próbuje być także uniwersalna przypowieścią. Tyle że na ambicjach się kończy. Wizualnie nie dorównuje ono powstającym teraz dziełom techniki. Jeśli idzie zaś o samą treść, to niestety nie jest ona ani oryginalna, ani mądra.

Magdalena Michalska

Źródło: Własne

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «