W trakcie amerykańskiej inwazji na wulkaniczną wyspę Iwo Jima do niewoli wzięto tylko 260 Japończyków, za to podczas walk zginęło aż 6800 Amerykanów. Krwawa bitwa o skrawek lądu miała znacznie większe znaczenie, niż by się to z pozoru wydawało. Wyspa była bramą do Japonii - to dzięki tamtejszemu lotnisku Amerykanie mogli prowadzić naloty na Kraj Kwitnącej Wiśni.

"Sztandar chwały" - pierwszy z dwóch filmów Clinta Eastwooda - opowiada o walce z perspektywy amerykańskich żołnierzy. Obraz został zainspirowany słynnym zdjęciem autorstwa Joe Rosenthala, przedstawiającym kilku marines stawiających na wyspie amerykańską flagę.

Drugi film Clinta Eastwooda "Listy z Iwo Jimy" koncentruje się wokół postaci japońskiego generała Tadamichi Kuribayashi, który podjął się heroicznej obrony wyspy. Japońscy żołnierze pod dowództwem bohaterskiego generała przez 40 dni odpierali atak wojsk Stanów Zjednoczonych.

Scenariusz filmu, którego autorami są Paul Haggis i Iris Yamashita, powstał na podstawie książek "Picture Letters from Commander in Chief" gen. Tadamichi Kuribayashiego i "Sadness in Dying Gracefully" Kumiko Kakehashi.

Film "Listy z Iwo Jima" od piątku na ekranach kin, "Sztandar chwały" możemy oglądać już od 23 lutego.