"Raj dla par" - piekło dla widza
"Raj dla par" nie jest ani śmieszny, ani nawet wystarczająco głupi, by bawić widza "inaczej". Przypomina za to nachalny folder reklamowy boskich kurortów nad ciepłymi morzami... Obraz 1 stycznia wchodzi do polskich kinach.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Raj dla par" (aka "Couples Retreat")
USA 2009; reżyseria: Peter Billingsley; obsada: Vince Vaughn, Jason Bateman, Faizon Love, Jon Favreau; Kristin Davis; dystrybucja: UIP; czas: 113 min; Premiera: 1 stycznia; Ocena 1/6
Vince Vaughn w poprzednie Boże Narodzenie męczył widzów „Czterema gwiazdkami”. Na powitanie roku 2010 zgotował nam równający się z tamtym zakalec –
„Raj dla par”. Nie tylko w nim zagrał, ale produkował i współtworzył scenariusz (razem z Jonem Favreau też występującym w filmie). Najbardziej zaskakujące jest to
ostatnie, bo fakt, że aktor robi sobie krzywdę, pisząc dla siebie tak beznadziejną rolę, jest dla mnie tajemnica na miarę mocy trójkąta bermudzkiego.
Mamy więc cztery pary (w każdej obsadzona przynajmniej jedna tzw. gwiazda). Pierwsza to małżeństwo z dwójką małych synów, brakiem czasu na cokolwiek i mocno patriarchalnie podzielonymi rolami (tu Vince Vaughn). Druga życie układa sobie za pomocą wykresów i prezentacji w Power Poincie (Jason Bateman) i właśnie przeżywa kryzys związany z niemożnością poczęcia potomka.











































~MArta2010-11-01 21:27
Film jest świetny, widoki przepiękne, a autorka artykułu chyba pozazdrościła ekipie wakacji na Bora Bora ;)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!