"Kiedy się starzejesz, nagość staje się prostsza - zapewnia gwiazda. - Większe znaczenie ma rola, niż to, co myślą oglądający cię na ekranie mężczyźni. Jest w tym coś wyzwalającego".


64-letnia dziś brytyjska aktorka, która ostatnio wystąpiła w thrillerze "Stan gry" oraz kinowej opowieści o ostatnich dniach Lwa Tołstoja, "The Lost Station", nago pojawiła się już w jednym ze swoich pierwszych filmów, "Age of Consent" z 1969 roku. Swoje wdzięki dała uwiecznić na filmowym plakacie, na ekranie odsłaniając znacznie więcej.


Portretując w 2006 roku królową Elżbietę II musiała swoją bezpruderyjność odłożyć na półkę. Ale trzy lata wcześniej pokazała, co skrywa pod ubraniem, gdy zagrała jedną z gołych jak je natura stworzyła "Dziewczyn z kalendarza" (Mirren to trzecia naga piękność od lewej).


Scen łóżkowych nie unika także w najnowszym obrazie, "The Lost Station", w którym gra żonę rosyjskiego powieściopisarza Lwa Tołstoja. Można się spodziewać, że nie jest to jej ostatnia naga odsłona...


...bo czy mając tak doskonałe ciało, jak ta ponad 60-letnia gwiazda brytyjskiego ekranu, można je zakrywać? Oto najgorętsze zdjęcia zeszłorocznego lata - Helen Mirren przyłapana na plaży przez angielski tabloid (więcej zdjęć znajdziecie tutaj). Prawdziwa "królowa bikini"!