Dziennik Gazeta Prawana logo

"Walser": Kolejarz i ufoludki. RECENZJA filmu Zbigniewa Libery

20 maja 2016, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Walser
Walser/Media
Nawet przy najlepszej woli oglądającego "Walser" Zbigniewa Libery wydaje się poronionym efektem ambicji i kalkulacji.

To rebus pełen odsyłaczy nie tylko do tradycji kina, lecz także malarstwa, jednak inaczej niż na przykład w pierwszych filmach Greenawaya ów rebus wydaje się bez znaczenia, a rozwiązywanie strefy wpływów inspiracyjnych nie daje żadnej satysfakcji. Zostaje tylko to, co na wierzchu, czyli niewiele.

Tytułowy Walser, urzędnik kolejowy grany przez Krzysztofa Stroińskiego, który podobnie jak widzowie zdaje się niczego nie rozumieć, trafia do lasu, w którym pomieszkuje plamię Conteheli. Są pierwotni i szczęśliwi, mówią własnym językiem, ale o wyraźnie polskim akcencie, co być może potwierdzałoby ogólnie znany fakt, że na początku świata wszędzie była jednak Polska. Walser nie ma złych intencji, a mimo to burzy dziką sielankę. Nie ma bowiem powrotu do świata naiwności, jeżeli odkryje się rzeczywistość alternatywną.

Przesłanie jak przesłanie, nic specjalnego, gorzej, że filmowy szlak prowadzący do tej tezy przypomina dźwięk szafy uporczywie trzeszczącej przy każdym otwarciu. Wewnątrz są mądre słowa, znaki, symbole, ego i id, lecz także wilgoć, smrodek i naftalina. W efekcie powstaje rodzaj kompletnego rozprężenia, w którym reżyser, mając nawet przy sobie operatora tej rangi co Adam Sikora, kompletnie nie radzi sobie z materią stricte filmową. Tytułowy Walser powinien być kimś, kto – jak w kluczowych pracach Malinowskiego – przebija się przez pancerz nieznajomości odrębnego świata, wnikając weń poprzez zrozumienie. Łatwiej napisać niż pokazać, ponieważ w filmie jest jedynie postacią w brudnym płaszczu, która trafia do rzeczywistości leśnych ludków.

Mętny "Walser" po fatalnym "Performerze" chyba ostatecznie kompromituje ideę proklamowanej przez część krytyków zbiorowej wypowiedzi polskich artystów wizualnych w naszym kinie. Niestety, nie da się odgórnie założyć, że wspólną drogą plastyków jest dzisiaj materia filmowa. "Walser" może w tym kontekście służyć jako specyficzny wzorzec, jak żaden film nie powinien wyglądać.

Walser | Polska 2015 | reżyseria: Zbigniew Libera | dystrybucja: Alter Ego Pictures | czas: 78 min | w kinach od 20 maja

8906874-walser.jpg
"Walser" – żaden film nie powinien wyglądać?
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj