Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pozycja dziecka": Więcej niż kino

14 marca 2014, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pozycja dziecka
Pozycja dziecka/Media
"Pozycję dziecka" Călina Petera Netzera warto oglądać równolegle z lekturą wydanego właśnie tomu esejów Herty Müller "Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek". Rumuńskie kino jest jak proza noblistki. Indywidualne narracje układają się w zbiorowy portret kraju.

Film nagrodzony w zeszłym roku Złotym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie jest jednocześnie bardzo rumuński i uniwersalny, zrozumiały wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną. "Pozycja dziecka" mówi o konsekwencjach nadopiekuńczej miłości macierzyńskiej. Ofiarami trwającej dekadami nadmiernej kontroli nad dzieckiem są ludzie niedojrzali, nadpobudliwi albo okrutni. Netzer potrafi współczuć bohaterom, ale nie popada w sentymentalizm. Pokazuje że nie ma łatwych rozwiązań. Pozycja cierpliwego obserwatora.

Bohater "Pozycji dziecka", trzydziestokilkuletni Barbu, powoduje tragiczny w skutkach wypadek samochodowy. W tym czasie jego matka Cornelia, dobrze sytuowana pani architekt, wykazuje się wielką przedsiębiorczością nie tylko w wybieleniu win syna, lecz także w próbach przejęcia kontroli nad jego życiem. Film Netzera jest oskarżeniem podziałów pokoleniowych i społecznych. Cornelia odwiedza rodzinę ofiary wypadku, negocjuje warunki z policjantami, rozmawia ze świadkami. Odsłaniają się różnice klasowe: od nowobogackiego sznytu po biedę przypominającą schyłkowe lata dyktatury Ceauşescu.

Netzer, jeden z liderów nowej fali rumuńskiego, wnikliwie przepisuje społeczny problem na socjologiczny portret współczesnej Rumunii. Diagnoza jest bolesna. Dorośli Rumuni są ofiarami nadopiekuńczej mamusi: systemu, który obiecywał stabilizację, namawiał do hipokryzji, dawał złudzenie bogactwa. A następnie legł w gruzach, pozostawiając ludzi bez kręgosłupa i bez ambicji, niepotrafiących przekazać żadnej siły kolejnym pokoleniom. Oto slalom trudnej miłości – matki do dziecka i kraju do obywateli. Tytułowa pozycja dziecka to zatem podskórna tęsknota Rumunów za statusem wiecznego embriona. Żeby nie brać odpowiedzialności, żeby było bezpiecznie, z dnia na dzień, bez lęku.

Dzieło Netzera zaskakuje powściągliwością. Kiedy oglądałem "Pozycję dziecka", uderzyła mnie prawda tego kina. Aktorzy są tak wiarygodni, że nawet mając świadomość, iż patrzę na czołowych artystów kina rumuńskiego, kilka razy złapałem się na mało profesjonalnej refleksji, że to niemożliwe. Podglądam prawdziwe życie, to już nie jest kino.

POZYCJA DZIECKA| Rumunia 2013 | reżyseria: Călin Peter Netzer | dystrybucja: Aurora Films | czas: 112 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj