Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gra" – okrutna zabawa chłopców z placu zbrodni

5 października 2012, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gra – reż. Ruben Östlund
Gra – reż. Ruben Östlund/Media
Oglądanie "Gry" wymaga skupienia, przełamania wewnętrznych oporów i strachu przed zdefiniowaniem własnych odczuć.

"Gra" Rubena Östlunda przywodzi na myśl "Zbrodnie miłości" markiza de Sade'a. Nie w sensie adaptacji wątłej fabularyzacji zdarzeń zawartych w opowiadaniach autora "120 dni Sodomy", lecz ze względu na zgodność ideologiczną z przesłaniem markiza, piszącego w "Zbrodniach...", że pierwotne instynkty są tłumione przez bariery kulturowe, a w odpowiednich warunkach mogą ujawnić ciemną stronę osobowości: fetyszyzm, hańbę, okrucieństwo, zbrodnię.

Perwersja "Gry" polega również na tym, że bohaterami filmu są dzieci pełniące zmieniające się role katów i ofiar. Miejsce akcji dalekie od scenerii "Salo": wyrafinowane pałace z fin de siècle’u zastąpił klasyczny dom handlowy. Oto inferno naszej codzienności. Kamera przemysłowa rejestruje grupkę niczym niewyróżniających się dzieci. Czarnoskórzy chłopcy podchodzą do Szwedów, pytają o godzinę. Nic szczególnego, nic, co mogłoby zafrapować. Rzekomo ukradziony przez jednego z trojga młodszych chłopców telefon komórkowy inicjuje początek "gry", ujawniającej się w kolejnych nieprzyjemnych odsłonach. Östlund mniej lub bardziej świadomie pławi się w socjologicznych stereotypach: dzieci emigrantów mszczą się za wrodzoną kulturową niższość. Upokarzani chcą upokorzyć zadowolonych z siebie, stuprocentowych szwedzkich blondynów. Okrucieństwo dozowane jest w niewielkich dawkach. Mikroskala boli bardziej, podobnie jak wzbudzenia w ofiarach przekonania, że od oprawców zależy wszystko. Każde drgnienie może zostać dowolnie zinterpretowane. Czeka nas długi seans przemocy. – pisał de Sade.

Pretekstem do powstania scenariusza był głośny w Szwecji artykuł opisujący kradzieże dokonywane przez małoletnich przestępców wywodzących się głównie z biednych, zamieszkałych przez imigrantów z Afryki więźniów w centrum Göteborga. Dzieci biły dzieci, czarni bili białych. Ale czy na pewno o to chodzi także w "Grze"? Sytuacja jest bardziej wieloznaczna. Do końca nie znamy rzeczywistych parametrów ciągu przemocy. Materialne korzyści w pewnym momencie wydają się zaledwie tłem przed możliwością zaprezentowania własnego kodeksu wyższości. Pojawiają się pytania o pogwałcenie oficjalnego kanonu: kto w danej rzeczywistości ma prawo do poniżania, gwałtu, kto zaś w tym kontekście odgrywa rolę ofiary? Przemoc czysto zewnętrzna przegrywa z agresją psychiczną, dużo mocniejszą w ostatecznym rozrachunku.

Przemyślana formalnie, opierającą się na długich, znakomicie zsynchronizowanych ujęciach "Gra" Rubena Östlunda nie jest zapewne tytułem, który znajdzie miejsce w box office'ach. Wymaga skupienia, przełamania wewnętrznych oporów i strachu przed zdefiniowaniem własnych odczuć. Widz staje się okiem kamery. Bezwzględnej, obojętnej i zdystansowanej, reagującej dopiero wówczas, kiedy okrucieństwo przybiera realny kształt przemocy fizycznej. W momencie gdy kamera odwraca się od werystycznie pokazanej sceny gwałtu, oglądający odczuwa swego rodzaju udrękę wynikającą nie z perwersji podglądacza, tylko ze smutku niedokończonego badania na własnym, udręczonym ciele.

GRA | Szwecja, Dania, Finlandia 2011 | reżyseria: Ruben Östlund | dystrybucja: Against Gravity | czas: 118 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj