Dziennik Gazeta Prawana logo

Cudowne lata już były, teraz czas na "Super 8"

17 czerwca 2011, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Super 8
Super 8/Warner Bros
Na plakatach "Super 8" rzucają się w oczy nazwiska producenta i reżysera: Steven Spielberg i J.J. Abrams. Ich wspólne dzieło jest dokładnie tym, czego można po takim zestawieniu oczekiwać. E.T. chce wracać do domu. Ale tym razem jest ostro wkurzony.

Dzisiejszym trzydziestolatkom małe amerykańskie miasteczka z lat 80. mogą kojarzyć się całkiem przyjemnie: w końcu to sceneria paru filmów, które kiedyś mocno działały na naszą wyobraźnię. "E.T.", "The Goonies" czy choćby "Powrót do przyszłości". Tam ciche i spokojne ulice stawały się miejscem radosnego chaosu albo otwierały drogę do równie wielkiej co niespodziewanej przygody. W "Super 8" J.J. Abrams składa tym filmom piękny hołd, ale jednocześnie przyprawia go sporą porcją goryczy i grozy, znanej choćby z produkowanego przez niego horroru "Projekt: Monster".

Trzynastoletni Joe (Joel Courtney) próbuje pozbierać się po tragicznej śmierci matki. Wraz z ojcem, zastępcą szeryfa, układają sobie życie na nowo. Dla Joego jedyną ucieczką przed codziennością jest amatorski film o zombi, który kręci wraz z grupą przyjaciół. Gdy dołącza do nich Alice (świetna Elle Fanning, znana m.in. z "Somewhere. Między miejscami"), w której chłopak jest po uszy zakochany, wydaje się, że życie wreszcie nabiera sensu. I wtedy wszystko się sypie. Młodzi filmowcy przypadkowo rejestrują katastrofę pociągu towarowego, który rzekomo przewoził części lotnicze, ale ze szczątków pojazdu wydostaje się obca istota. Wkrótce w miasteczku zaczynają znikać ludzie, a na ulicach pojawia się wojsko, zaś przed Joem i jego kumplami staną wyzwania przerastające ich siły.

J.J. Abrams nieraz udowodnił już, że potrafi bawić się kinem i ponownie ma szansę dać upust swojej wyobraźni. A to zacytuje swojego mentora Spielberga, a to pokaże toczące się w zawrotnym tempie wydarzenia okiem amatorskiej kamery, wreszcie przywoła ducha schyłkowej zimnowojennej paranoi. Ale „Super 8”, choć wdzięcznie naśladuje młodzieżowe produkcje z lat 80., jest też od nich znacznie poważniejszy. To nie zabawa w przygodę, raczej opowieść o szybkim dojrzewaniu, o próbie odnalezienia własnego miejsca w świecie ogarniętym chaosem – i nie chodzi w tym przypadku wcale o demolującego miasteczko potwora.

A dojrzewanie w oczach Abramsa wcale nie jest okresem beztroski – tu nie ma niczego z awanturniczej atmosfery "The Goonies", gdzie jedynym problemem było odnalezienie pirackiego skarbu, by wykupić dom z rąk bezlitosnego dewelopera. Bohaterowie "Super 8" muszą podejmować trudniejsze decyzje, brać odpowiedzialność za swoje czyny i z każdą chwilą uświadamiać sobie, że cudowne lata to coraz bardziej odległa przeszłość. Zaś bezimienne, pozaziemskie zło, z którym muszą się zmierzyć, to tylko jedna z przeszkód, jakie trzeba pokonać na drodze do dorosłości. I dopiero pod sam koniec – być może pod wpływem producenta – jeszcze na chwilę dochodzi do głosu ta nieco naiwna, zaiste spielbergowska wiara, że każdy może zachować w sobie choć trochę niewinności, a miłość i przyjaźń – a także kino, jakże tu i dla bohaterów, i dla rozwoju akcji istotne – mają potężną moc ocalania.

J.J. ABRAMS

Niemal wszyscy pokochali J.J. Abramsa za "Lost. Zagubionych", choć gdy ruszała emisja tego serialu, jego twórca miał na koncie m.in. niezwykle popularną "Agentkę o stu twarzach". Karierę zaczynał jednak jako hollywoodzki scenarzysta ("Odnaleźć siebie" czy "Wiecznie młody"). Dopiero pod koniec dekady skierował się ku fantastyce: napisał scenariusz do "Armageddonu" Michaela Baya, a w 2006 roku stworzył swoje opus magnum: "Zagubionych". Tak wielkiego sukcesu jak na razie nie udało mu się powtórzyć – krytyka ciepło przyjęła jego filmy kinowe: "Star Trek" oraz "Projekt: Monster" (tu był tylko producentem), ale kolejne seriale odbierano z mieszanymi uczuciami. "Fringe" został co prawda przedłużony na czwarty sezon, ale "Undercovers" zbierało tak złe opinie, że w USA nie dokończono nawet emisji pierwszej serii. Abrams się jednak nie poddaje i już planuje dwa kolejne seriale: "Person of Interest" oraz "Alcatraz".

SUPER 8 | USA 2011 | reżyseria: J.J. Abrams | dystrybucja: UIP| czas: 112 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj