Dziennik Gazeta Prawana logo

Wieczny smutek tropików

9 kwietnia 2011, 00:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miss Kicki
Miss Kicki/Media
Nie da się uciec przed samotnością – nawet wyruszając na drugi koniec świata. Ale spotkanie z drugim człowiekiem może się zacząć w każdej chwili i w każdym miejscu – mówi reżyser Hakon Liu w swoim fabularnym debiucie.

Film Hakona Liu jest równie egzotyczny jak sam reżyser łączący norwesko-chińskie korzenie. Jego bohaterowie też istnieją na styku tych dwóch nieprzystających do siebie światów: emocjonalnie chłodnej Skandynawii i rozpalonego tropikalną gorączką Wschodu.

Kicki (Pernilla August) poznajemy w chwili, gdy w swym malutkim, obskurnym apartamencie rozmawia przez internet z odzianym w garnitur Chińczykiem – tych dwoje ewidentnie łączy sieciowy romans. Mężczyzna zaprasza Kicki do Tajpej, ale otaczająca kobietę aura rezygnacji podpowiada, że raczej nie wybierze się w tę podróż.

Depresyjne wrażenie pogłębia się, gdy za pomocą półsłówek odkrywamy przeszłość Kicki – całe lata spędziła za granicą, oddawszy na wychowanie matce swojego malutkiego synka, teraz już 16-latka Victora. W spontanicznym odruchu proponuje chłopcu wspólne wakacje. Za chwilę widzimy ich podczas pierwszej upalnej nocy w tanim motelu w Tajpej.

Szybko staje się jasne, że podróż z synem była pretekstem, by spotkać się z panem Changiem (Eric Tsang). Kicki nie czuje żadnej więzi z nastolatkiem ani prawdziwej potrzeby, by takową nawiązać. Pozostawiony sam sobie chłopak snuje się po mieście i poznaje lokalnego rówieśnika imieniem Didi, który narzuca mu swoje towarzystwo i jako samozwańczy przewodnik obwozi kradzionym motorowerem po nieturystycznych szlakach metropolii.

Spotkanie Kicki z Changiem – zamożnym biznesmenem – jest jednym z najlepiej skonstruowanych momentów fabuły i nadaje bieg dalszym wydarzeniom. Desperacka ucieczka przed samotnością zmusza Kicki do konfrontacji z grzechami przeszłości i wreszcie wzięcia na siebie odpowiedzialności za dokonane wybory.

"Miss Kicki" to kameralny, celowo nieefektowny i w gruncie rzeczy bardzo prosty w swoim przesłaniu obraz. Jednak smutek i brzydota kłócące się z wyobrażeniem o egzotycznych wakacjach nadają mu nadspodziewanej wiarygodności. Nie ma urlopu od życia – warto o tym pamiętać.

Film będzie pokazywany w kinach wraz z krótkometrażowym "Wszystko".

MISS KICKI | Szwecja, Tajwan 2008 | reżyseria: Hakon Liu | dystrybucja: Spectator | czas: 85 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj