Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasza szkapa i inne iluminacje

1 kwietnia 2011, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzy minuty. 21:37
Trzy minuty. 21:37/Media
Jedynym wyjściem dla Macieja Ślesickiego jest tłumaczenie tego filmu w kategoriach zgrywy. Niestety, "Trzy minuty. 21:37" to kuriozum na serio.

Ślesicki stara się nas przekonać, że w warstwie warsztatowej jest godnym następcą Roberta Altmana, zaś w wymiarze ideologicznym kontynuatorem ekumenizmu spod znaku Krzysztofa Zanussiego.

W jego filmie najwięcej jest jednak zadęcia. Bohaterowie jednego wątku pojawiają się w kolejnym, piękne hasła towarzyszą mniej urodziwym przekleństwom, Agnieszka Grochowska znowu popłakuje, a niekochana polska klacz woła o pomstę do nieba.

Infantylizm poznawczy zdradza już wyjaśnienie enigmatycznego tytułu. W dniu śmierci Jana Pawła II, o 21: 37, w domach i zagrodach zgasły światła. Cały naród zamarł w bezruchu. Lektor wyjaśnia następnie, że kiedy po śmierci Ojca Świętego wyłączone zostało światło, w naszym kraju stwierdzono wyjątkowe stężenie energii. Maciej Ślesicki, również autor scenariusza i producent "Trzech minut", nie zasypia gruszek w popiele i pokazuje nam ową energię. Niejedno ma ona imię. Z tłumu sierot po Papieżu zostało wyłonionych kilka energetycznych postaci: reżyser, nauczycielka, malarz, studentka oraz tatuś z synkiem. A to Polska właśnie. A to nasze łzy, nasze grzechy.

Nawet jedyna udana opowieść o sfrustrowanym reżyserze (granym przez Krzysztofa Stroińskiego) nie jest w stanie przykryć zażenowania jakością pozostałych historii. Manieryczny Bogusław Linda jako sparaliżowany malarz sprzecza się w filmie z samym Panem Bogiem.

Śliczny chłopiec, bohater trzeciej noweli, nie ma pieniędzy na buty, a jego wytatuowany ojciec (Paweł Królikowski) zajmuje się tradycyjnym polskim kłusownictwem oraz pędzeniem bimbru. Dopiero kiedy na podwórku bohaterów pojawi się płowy koń, przyniesie chwile prawdziwego szczęścia.

Klamrą spinającą narracyjne iluminacje będzie story o młodzieńcu, który zaczyna być zły, bardzo, bardzo zły. Ma paralizator, bejsbola i mordercze spojrzenie. Zrobi z nich użytek. W imię Ojca i Syna.

W niezwykle mocno obsadzonej kategorii najbardziej obciachowych polskich filmów ostatnich lat "Trzy minuty" zajmują zasłużone miejsce na podium. Szczere gratulacje.

TRZY MINUTY. 21:37 | Polska 2011 | reżyseria: Maciej Ślesicki | dystrybucja: Monolith | czas: 90 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj