Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Nelson Mandela wygrał mecz

27 października 2010, 22:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Invictus
Invictus/Media
"Invictus" - film Clinta Eastwooda z Morganem Freemanem i Mattem Damonem w rolach głównych opowiada o pewnym cudzie – narodzinach nowego narodu w podzielonym doświadczeniem apartheidu RPA. A wszystko dzięki rugby.

Perspektywa obrana przez Eastwooda – na podstawie książki dziennikarza sportowego Johna Carlina – jest frapująca, ale też bardzo sprytna. Opowiedzieć o polityku i przywódcy, takim jak Mandela, tak znanym, a jednocześnie tak łatwo sprowadzającym się tylko do wymiaru encyklopedycznego hasła, nie jest łatwo.

Zwłaszcza, że kwestie dotyczące polityki i światopoglądu mają tendencję, by dzielić ludzi. Przenosząc ciężar opowieści na arenę sportu, łatwiej wzbudzić jednoznacznie pozytywne uczucia – tu, w przeciwieństwie do polityki, wygrany mecz zawsze jest wygranym meczem, niezależnie od interpretacji i poglądów komentatora.

Kiedy w 1994 roku Nelson Mandela, będący symbolem walki z apartheidem, został wybrany pierwszym czarnoskórym prezydentem RPA, największym wyzwaniem, jakie przed sobą postawił, było doprowadzenie do wewnętrznego pojednania między Afrykanerami a rdzenną ludnością. By to osiągnąć, sięgnął po sport jako nośne narzędzie wspólnotowych doświadczeń.

Wbrew intencjom i nastrojom panującym w rodzimej partii i wśród czarnoskórej części społeczeństwa postawił na rugby – a konkretnie na znienawidzoną, bo utożsamianą z białym rasizmem, drużynę Springboks, której tradycyjnie kibicowali Afrykanerzy. Mandela kilkakrotnie spotykał się z kapitanem drużyny Francois Pienaarem (w filmie w jego postać wciela się Matt Damon), zaś podczas emocjonującego finałowego meczu mistrzostw świata w rugby w 1995 roku, które odbywały się właśnie w południowej Afryce, pokazał się w barwach zespołu, kibicując sportowcom. W ciągu roku rugby, głównie dzięki wsparciu Mandeli, stało się narodowym sportem RPA, na trybunach zasiedli zarówno czarni, jak i biali kibice, zaś wygrana w mistrzostwach stała się okazją do pierwszej ponadrasowej fiesty.

Film Eastwooda momentami wydaje się bajką nakręconą przez speców z wytwórni Disneya. Takie to wszystko krzepiące i pozytywne, że aż niewiarygodne. Tym niemniej wydarzyło się naprawdę i zdaniem wielu analityków sposób, w jaki Mandela posłużył się rugby, w znakomity sposób ilustruje zarówno jego poglądy na sprawy narodowe, jak i jego polityczny geniusz.

Obraz koncentruje się wyłącznie na tym jednym epizodzie z długiego politycznego życia afrykańskiego przywódcy – więźnia apartheidu, prezydenta RPA, laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Scenariusz nie ma żadnych ambicji, by pokazać bardziej złożony obraz afrykańskiej rzeczywistości polityczno-społecznej czy wskazać oprócz blasków także i cienie prezydencji Mandeli, wielokrotnie krytykowanego za kiepską politykę wobec epidemii AIDS czy sprzyjanie wydobywcom tzw. krwawych diamentów. Filmowcy poruszają się w bezpiecznej przestrzeni wyznaczonej ramami konwencji ku pokrzepieniu serc.

Szkoda, głównie ze względu na znakomitą kreację Morgana Freemana, który tchnął w postać Mandeli – tak dobrze znanego z mediów, że aż odartego z jakiejkolwiek realności – prawdziwe życie. Niemłody już przywódca jest w jego ujęciu osobą skomplikowaną – ciepłą, ale i skrywającą wiele pod powierzchownością dobrego wujaszka. Głównie dzięki niemu film ogląda się z przyjemnością – chyba że ktoś jest przy okazji entuzjastą rugby i znajdzie frajdę także w sekwencjach ukazujących spoconych osiłków obłapiających się na murawie.

INVICTUS | USA 2009 | reżyseria: Clint Eastwood | dystrybucja: Galapagos
klapsy 4

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj