W "Mission: Impossible – Ghost Protocol" będzie musiał zmierzyć się z rosyjskim wywiadem i szalonym – chyba od czasów filmów o Bondzie nie może być inaczej – Kurtem Hendricksem (Michael Nyqvist), strategiem nuklearnym, którego przebiegły plan zakłada atak atomowy na Stany Zjednoczone. Na szczęście Hunt może liczyć na swoją ekipę: Benjiego Dunna (Simon Pegg), Jane Carter (Paula Patton) i Williama Brandta (Jeremy Renner), choć temu ostatniemu chyba nie może ufać do końca. A swoje do powiedzenia będzie miał także szef Impossible Mission Force (Tom Wilkinson), tajnej organizacji, dla której pracują Hunt i jego ekipa.

Reklama

Czwarta część "Mission: Impossible" wchodzi na ekrany kin bez pokazu prasowego, ale pierwsze recenzje zza oceanu są więcej niż obiecujące. Roger Ebert nazwał film "poezją kina akcji", inni krytycy podkreślali, że to doskonała wysokobudżetowa rozrywka, która nie traktuje widzów jak idiotów. Być może pomogło świeże spojrzenie reżysera: produkcja jest fabularnym debiutem Brada Birda, który wcześniej zdobył sławę jako twórca animowanych hitów Pixara ("Iniemamocni", "Ratatuj" – za oba dostał Oscary dla pełnometrażowej animacji i nominacje za najlepszy scenariusz) oraz Warner Bros. ("Stalowy gigant"). Do wyreżyserowania "Ghost Protocol" namówił go producent J. J. Abrams – podobno wystarczył jeden SMS o treści "Mission?".

MISSION: IMPOSSIBLE – GHOST PROTOCOL | USA 2011 | reżyseria: Brad Bird | dystrybucja: UIP | czas: 132 min