Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy nie chcieli oglądać "Idy". Sukces był, ale za granicą. INFOGRAFIKA

24 lutego 2015, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Ida" ma szanse na sukces kinowy? INFOGRAFIKA
"Ida" ma szanse na sukces kinowy? INFOGRAFIKA/Dziennik Gazeta Prawna
Do dzisiaj film Pawła Pawlikowskiego obejrzało w polskich kinach zaledwie 119 tys. osób. Znacznie większy sukces obraz odniósł za granicą. We Francji zobaczyło go niemal milion widzów. Do kas ustawiały się kolejki.

– mówi Dagmara Molga z firmy Solopan, która jest dystrybutorem filmu Pawła Pawlikowskiego. Według danych Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej „Idę” od chwili premiery w październiku 2013 r. do dziś w kinach zobaczyło zaledwie 119 tys. osób. Zaledwie, bo np. inna polska produkcja „Bogowie”, opowiadająca historię znanego kardiologa Zbigniewa Religi, przyciągnęła do kin w całej Polsce prawie 2,2 mln widzów; „Miasto 44” zobaczyło ponad 1,7 mln osób.

W promocji „Idy” pomogła już sama informacja o nominacji do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. – – podkreśla Molga. Dodaje, że jak na taki niszowy, niekomercyjny film to duży sukces. Zwłaszcza że tytuł był już dostępny w innych kanałach dystrybucji. – – zwraca uwagę przedstawicielka Solopanu.

Znacznie większy sukces frekwencyjny film Pawlikowskiego odniósł za granicą. Bilety na „Idę” świetnie sprzedawały się we Włoszech, w USA i Hiszpanii. – z dumą podkreśla Molga.

Produkcja filmu kosztowała 6,2 mln zł. Niemal połowę dał Polski Instytut Sztuki Filmowej. Wpływy z biletów w Polsce wyniosły nieco ponad 2 mln zł. Producent „Idy” Opus Film o szczegółach promocji filmu mówi niechętnie. Wiadomo, że w Polsce przeznaczono na to ok. 0,5 mln zł. Zaś w USA została wynajęta agencja PR, która zadbała, aby tytuł zechcieli obejrzeć członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej przyznającej Oscary. Co roku otrzymują oni duży zestaw tytułów i jeśli chce się chociaż pomarzyć o nagrodzie, trzeba ich zachęcić, żeby sięgnęli właśnie po ten konkretny.

„Ida” miała silną konkurencję w postaci upolitycznionego, będącego bardzo na czasie, anyputinowskiego obrazu „Lewiatan” Rosjanina Andrieja Zwiagincewa. Za promocję tego tytułu odpowiadało Sony Classic, które słynie z prowadzenia agresywnych kampanii. Ten sam zagraniczny dystrybutor starał się zresztą wyjednać Oscara w 2012 r. dla innej polskiej koprodukcji „W ciemności” w reżyserii Agnieszki Holland. W tym przypadku jednak producenci starania o Oscara wpisali od początku w dystrybucję filmu.

– opowiada Wojciech Danowski ze Studia Filmowego Zebra, polskiego producenta obrazu Holland.

Kalendarz walki o Oscara najczęściej wpisany jest w logikę zdobywania widza. Najpierw w październiku Akademia Filmowa ogłasza dłuższą listę dziewięciu, a potem w styczniu krótszą – pięciu – nominowanych do nagrody tytułów. – – zdradza Danowski.

W rezultacie film Holland w Polsce obejrzało ponad 1,2 mln widzów. Zebra Film na promocję i dystrybucję tytułu w kraju wydała prawie 2 mln zł, zaś sam film kosztował ok. 5 mln euro (20 mln zł). Nie miał tak szerokiej dystrybucji jak „Ida” (która pokazywana była głównie w kinach studyjnych), ale za to mogli go zobaczyć kinomani w 20 krajach świata.

„Ida” na razie zarobiła za Atlantykiem 3,7 mln dol. Ale jeśli spojrzeć na historię wpływów z biletów innych laureatów Oscara dla najlepszego nieanglojęzycznego filmu, to może jeszcze trochę zarobić. Dla przykładu nagrodzony w 2007 r. niemiecki film „Życie na podsłuchu” w tygodniu po ceremonii zarobił o 60 proc. więcej niż w tygodniu ją poprzedzającym. Przekroczył jednocześnie magiczną barierę wpływów za bilety w wysokości miliona dolarów. Dzięki Oscarowi ponad milion w tydzień zarobiły również „Miłość” (laureat 2013 r.; wzrost po przyznaniu nagrody o 108 proc.) i „Rozstanie” (laureat 2012 r.; wzrost o 137 proc.).

Dodatkowym impulsem do wybrania się na film Pawlikowskiego – przynajmniej dla polskiej publiczności – mogą być kontrowersje, które niespodziewanie wybuchły wokół „Idy”. Chodzi mianowicie o oskarżenia, że film jest antypolski (bo przemilcza historyczny kontekst pokazywanych wydarzeń i utrwala stereotypy o Polakach) lub antysemicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj