Dziennik Gazeta Prawana logo

James Franco zachwala "127 godzin"

26 stycznia 2011, 17:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
127 godzin
127 godzin/AP
James Franco przekonuje, że dramat "127 godzin" to najodważniejszy film tego roku.

Nowe dzieło Danny'ego Boyle'a opowiada historię alpinisty Aarona Ralstona, który w 2003 roku podczas samotnej wędrówki po kanionie w Utah Ralston uległ wypadkowi. W jego wyniku ramię sportowca zostało uwięzione w skalnej szczelinie. Gdy po pięciu dniach oczekiwania na pomoc skończyły się mu zapasy wody i jedzenia, mężczyzna podjął dramatyczną decyzję o odcięciu ręki scyzorykiem.

– Wiem, że jestem nieco skrzywiony, ale "127 godzin" to najbardziej innowacyjny film tego roku – zapewnia Franco, odtwórca głównej roli. – "The Social Network" opowiada o nowej technologii i o nowoczesnych metodach komunikacji. Czy miał o tym opowiadać, bo mnie wydaje się, że to bardzo klasyczny i schematyczny film. "127 godzin" to historia jednego człowieka uwięzionego w jednym miejscu. To przełom w kinie, bez 3D i innych efektów.

Nominowany do Oscara dramat "127 godzin" zagości w polskich kinach 18 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj