Jak czytamy w materiałach prasowych, film Wszędybyła ukazuje rumuńską wioskę Tichilesti oddaloną o ponad 1,2 tys. km od Polski. " - podano.
Film śledzi losy Himy, Griszy, Stelli, Domnici, Miszy i Aurela, którzy "". "" - napisano.
Codzienność w bezczasie
"Koniec świata w Dolinie Łez" podąża także "". "P" - poinformowano.
Według Jarosława Wszędybyła, najważniejsza w "Końcu świata w Dolinie Łez" jest nadzieja, która - skoro przetrwała "w miejscu tak bezdusznym i mrocznym - "jest w stanie przetrwać wszędzie". "Chciałem pokazać życie w pełnym wymiarze. "Życie, które płynie powoli, w długich, spokojnych, statycznych, cierpliwych ujęciach, zmieniając nastrój, ton i natężenie wraz ze zmieniającymi się porami roku. Życie, w którym jest miejsce na cierpienie, łzy i zadumę, ale też na miłość, szczęście i śmiech" – powiedział reżyser i scenarzysta, cytowany w komunikacie.
Film został zrealizowany w koprodukcji rumuńsko-polskiej. Producentem jest studio Before My Eyes. Za zdjęcia odpowiadają Filip Drożdż i Michał Gruszczyński, a za montaż - Tammy Mechanni, Jarosław Wszędybył i Delia Oniga. Obraz został współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej i CNC Romania.
Światowa premiera "Końca świata w Dolinie Łez" odbędzie się w czwartek o godz. 19 w Dolnośląskim Centrum Filmowym we Wrocławiu, gdzie trwa 22. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty. Towarzyszyć jej będzie spotkanie z twórcami. Kolejny pokaz i spotkanie zaplanowano na piątek o godz. 13.
Łącznie w programie festiwalu znalazło się 271 tytułów, wśród nich hity najważniejszych światowych festiwali: "Alcarras" Carli Simon, "W trójkącie" Rubena Ostlunda, "Boy from Heaven" Tarika Saleha, "Podejrzana" Parka Chan-wooka, "Baby Broker" Hirokazu Koreedy, "Zbrodnie przyszłości" Davida Cronenberga oraz "Prześwietlenie" Cristiana Mungiu. Wydarzenie potrwa do niedzieli 31 lipca. Część filmów można oglądać online do niedzieli 7 sierpnia.
Więcej informacji można uzyskać pod adresem: www.nowehoryzonty.pl