Nie strzeliłem ani razu. To nie jest konflikt polegający na strzelaninie. Walczy się z użyciem artylerii. A ja piszę. Piszę dużo, nocą w okopie, piszę pod bombami, robię notatki, zapisuję wspomnienia, przychodzi mi dużo pomysłów do mojego następnego filmu - powiedział rzymskiej gazecie 45-letni reżyser, laureat Nagrody Sacharowa, obecnie żołnierz-ochotnik.

Reklama

Pierwsza linia frontu w Donbasie

Podczas rozmowy przeprowadzonej koło Słowiańska w obwodzie donieckim Sencow wyjaśnił: Kiedy 24 lutego rakieta spadła w pobliżu mojego domu o 4.30 nad ranem, nie wahałem się. Zabrałem moją rodzinę, zawiozłem do Lwowa i tego samego dnia wróciłem do Kijowa, by zaciągnąć się do Obrony Terytorialnej.

Umiałem posługiwać się bronią. Jestem sportowcem i potrafię przeżyć w lesie. To mi bardzo pomaga. Poza tym dwa lata po tym, jak mnie zwolniono z więzienia, nieformalnie wziąłem udział w ukraińskiej operacji w Donbasie. Byłem na pierwszej linii, by zobaczyć, co to jest wojna - zaznaczył reżyser.

Sencow ujawnił, że w oddziale w rejonie Słowiańska jest od miesiąca i współpracuje z siłami specjalnymi. Nasze bazy są w Słowiańsku i Kramatorsku - dodał. Jeśli Rosjanie "mnie schwytają i ustalą moją tożsamość, tym razem mnie zabiją; jestem ich wrogiem publicznym, nie wsadzą mnie znowu do więzienia" - powiedział reżyser.

Bojkot kultury rosyjskiej

Odnosząc się do kwestii bojkotu kultury rosyjskiej Sencow ocenił: Wszyscy Rosjanie są odpowiedzialni za wojnę; ci, którzy przyszli zabijać naszych ludzi, ci, którzy ich wysłali, ci, którzy ich popierają, milczą i nie zrobili nic, by się temu sprzeciwić.

Wszelki przekaz typu: "wojny chciał Putin, ale Rosjanie tak naprawdę są niewinni" to dokładnie to, czego chce Kreml, aby tak myślano - oświadczył reżyser. Jego zdaniem "trzeba wykreślić" kulturę rosyjską: "interesy, politykę, wszystko; do chwili aż wojska się nie wycofają, Putin i jego sprzymierzeńcy nie zostaną skazani, a odszkodowania nie zostaną wypłacone".

Cała Rosja musi żyć w całkowitym embargu; od ropy po film - powiedział Sencow.