"W polskim środowisku filmowym jest coś głęboko niepokojącego: porażka jest podstawą do występowania o następną państwową dotację. I dostaje się pieniądze, bo w gronie decydentów są koledzy" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Robert Kaczmarek, dyrektor Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego i przewodniczący Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Gdzie jest polski film i dokąd zmierza?
Zależy, jak na to patrzeć. Ja mam przynajmniej trzy perspektywy: jako absolwent Szkoły Filmowej z Wydziału Reżyserii i autor filmów, jako przewodniczący rady PISF-u oraz jako dyrektor Filmoteki Narodowej. Jeśli miałbym to ująć...
CZYTAJ WIĘCEJ w MAGAZYNIE DGP >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna