Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski Dzień na nowojorskim Greenpoint Film Festival

3 września 2021, 09:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sala kinowa
Shutterstock
W czwartek ruszyła 10. edycja Greenpoint Film Festiwal (GFF) w Nowym Jorku. Pokazy w Stuart Cinema & Cafe oraz Film Noir Cinema trwać będą od 3 do 5 września. Miłośnicy kina zobaczą łącznie 11 filmów pełnometrażowych, w tym 8 polskich i 27 krótkich.

Organizatorzy festiwalu podkreślają, że ich celem jest tworzenie forum dla uznanych przez krytyków, prowokujących do myślenia twórców. Pragną przedstawić tych, którzy nie mają głosu w przemyśle filmowym.

10 edycja GFF po raz pierwszy prezentuje Polski Dzień z najnowszymi dokonaniami polskich artystów, w tym „” Jana Jakuba Kolskiego, „” Michała Rogalskiego oraz „” Roberta Glińskiego.

Pośród dokumentów znajduje się m.in. „Przystanek Gliwice” mieszkającej w Nowym Jorku Larisy Baldovin. Wyprodukowała i reżyserowała film na podstawie swojej książki o żydowskich mieszkańcach Gliwic, którzy na Śląsk dotarli w ramach repatriacji z ZSRR.

Jak powiedziała PAP kuratorka polskich filmów Agata Drogowska, chociaż pojedyncze polskie produkcje trafiały wcześniej na coroczną imprezę, dzień polski stanowi novum.

” - dodała.

Nawiązując do programu wyjaśniła, że chodziło o najnowsze filmy i tematykę, która może zainteresować amerykańskiego widza jak też znane miłośnikom kina w Nowym Jorku nazwiska. Tym uzasadniała m.in. wybór „Ciotki Hitlera”, filmu o tym jak Polacy pomagali Żydom w czasie II wojny światowej oraz „Zieji” o kapłanie, który się zasłużył w czasie zwycięstwa „Solidarności”.

Drogowska zwróciła uwagę, że Polacy będą mieli na festiwalu dwa dni. Drugi będzie promocją filmów telewizji polskiej.

70 Oscarów

Coroczne wydarzenie rozpoczęła w czwartek gala w polskim konsulacie. Prof. Andrzej Krakowski wygłosił wykład na temat polskich zdobywców Oscarów. Reżyser, scenarzysta i producent mówił, że zawsze intrygowało go dlaczego Polska przyznaje się tylko do 8 zdobywców Oscarów.

” – przyznał.

Zauważył, że do „oscarowców” zalicza się np. Romana Polańskiego, który nie urodził się w Polsce i zrobił po polsku tylko jeden pełnometrażowy film fabularny „Nóż w wodzie”, ale nie Billy Wildera urodzonego w Suchej Beskidzkiej, który otrzymał siedem Oscarów, czy Freda Zinnemanna urodzonego w Rzeszowie, który zdobył ich pięć.

Krakowski akcentował, że było ponad 40 laureatów Oscara urodzonych w Polsce, lub przed wojną na ziemiach polskich. Zaliczył do nich m.in. kompozytora Bronisława Kapera oraz Samuela Goldwyna, obu urodzonych w Warszawie.

” – ocenił Krakowski, który jest profesorem filmu w nowojorskim City College.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj