Urodziła się 5 lutego 1930 r. w Gnaszynie, który jest obecnie dzielnicą Częstochowy. Jej ojciec, Henryk Jędrusik, był pedagogiem, nauczycielem, senatorem II Rzeczypospolitej. Mała Kalina dostawała od niego wiele książek. W każdej z nich wpisywał dedykację: "staraj się robić w życiu to, na co masz ochotę, ale tak, aby nikt z twojego powodu, nie płakał".
Po studiach aktorskich w Krakowie Kalina Jędrusik trafiła, w 1953 r., do Teatru Wybrzeże w Gdańsku, gdzie już pierwszymi rolami zwróciła na siebie uwagę, m.in. Stanisława Dygata, cenionego pisarza - autora "Jeziora Bodeńskiego" i "Pożegnań". Dygat był wówczas żonaty z aktorką Władysławą Nawrocką, którą zostawił dla Kaliny. Wkrótce Jędrusik i Dygat zostali małżeństwem. Tworzyli w Polsce jedną z najbarwniejszych artystycznych par tamtych czasów.
- powiedziała w jednym z wywiadów PAP Ula Ryciak, autorka biografii "Niemoralna. Kalina".
Kariera teatralna Jędrusik objęła później występy na scenach warszawskich - w Teatrze Narodowym (1955–1957), Teatrze Współczesnym (1957–1963), Teatrze Komedia (1964–1967), Studenckim Teatrze Satyryków (1969–1972), Teatrze Rozmaitości (1972–1985) oraz Teatrze Polskim (1985–1991). Wielką popularność przyniosły jej występy w telewizyjnym Kabarecie Starszych Panów (1958-1966), gdzie wykonywała piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, m.in. niezapomniane "S.O.S.", "Bo we mnie jest seks", "Zmierzch".
W swojej książce "Z kim tak ci będzie źle jak ze mną? Historia Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata" Remigiusz Grzela przytacza wspomnienie Agnieszki Osieckiej, która w "Polityce" opowiadała, jak w 1964 r. przyjechał z Berlina Konrad Swinarski. Sama Jędrusik skarżyła się na to, że jest odbierana zupełnie niezgodnie ze swoimi intencjami.
Ziemia Obiecana
W jednym z niewielu sfilmowanych wywiadów z Jędrusik, jaki można znaleźć w internecie, opowiada ona Jeremiemu Przyborze, że chociaż w Kabarecie Starszych Panów śpiewała wiele piosenek o zabarwieniu "sentymentalno-refleksyjno-dramatyczno-lirycznym", w pamięci widzów i słuchaczy pozostała jako "pierwsza wampirzyca". Opowiadała, że słuchacze uważają, że śpiewa "bardzo drapieżnie i seksi". Co ciekawe, mówiła, że inaczej odbierają ją niewidomi.
W tekście opublikowanym w 36. numerze "Przekroju" w 1988 r. Jędrusik skarżyła się Piotrowi Gackowi, że zgubne dla niej okazało się utożsamianie się z kreowanymi postaciami (chociaż uważała to za warunek dobrego aktorstwa). - " - twierdziła.
Po pierwszych pokazach serialu "Hotel Polanów", w którym zagrała Józefinę Polanową, apodyktyczną matkę, mówiono z kolei, że nikt inny nie zagrałby tej roli lepiej od niej, ale jednocześnie oskarżano, że Żydzi z całego świata zasypali ją po premierze biżuterią i złotem. .
Kontrowersje
Z drugiej strony Kalina sama wywoływała niektóre kontrowersje. Słynny w Warszawie był jej niewyparzony język. opowiadał Jerzy Gruza w książce "Życie artystek w PRL" Sławomira Kopra. Często zachowywała się prowokacyjnie: zapamiętano, że w Chałupach wchodziła rano do sklepu spożywczego, gdzie po bułki tłoczyła się kolejka Kaszubek z koszykami. Wciskała się przed nie w rozchylonym szlafroku i mówiła do sprzedawczyni: "Cztery butelki szampana, bo się będę w nim kąpać".
Taki sposób bycia, a także wygląd Kaliny Jędrusik nieustannie bulwersowały PRL-owskie władze. Cytowany w tej samej książce Przybora wspominał: .
Sama Jędrusik doszukiwała się powodu embarga na swoje telewizyjne występy w tym, że przełamywała obowiązujący w mediach PRL stereotyp kobiety społecznicy, traktorzystki, szwaczki, "babo-chłopa". W 1988 r. Piotrowi Gackowi wyznała, że jako aktorka miała ciężkie życie, zagrała niewiele ról, większość z nich jako dziewczyna z marginesu społecznego. Mówiła, że nigdy na ekranie nie była naga, że ludzie to wymyślali i że przez jej sposób mówienia, głos, mimikę uważali ją za wulgarną. - dodała. - .
Teatr
Wcześniej, w 1957 r., zaczęła pracę w Teatrze Współczesnym w Warszawie, którego dyrektorem był Erwin Axer. Tam współpracowała m.in. z wybitnym reżyserem Konradem Swinarskim. Zagrała u niego Polly w "Operze za trzy grosze" Bertolta Brechta. Wcieliła się też w Luzzi w "Pierwszym dniu wolności" Leona Kruczkowskiego w reżyserii Axera. Krytyk Roman Szydłowski, tłumacz i znawca Brechta, cytowany w książce Grzeli, pisał że Kalina: ”
– tłumaczyła Urszula Sipińska w książce Grzeli. I trafiła w sedno, bo we wspomnianej już rozmowie z Piotrem Gackiem Jędrusik mówiła, że .
Dariusz Michalski, autor biografii Kaliny Jędrusik, powiedział PAP, że Kalina, "za przewodnika swego intelektu (i charakteru) mając najpierw nietuzinkowego ojca, przedwojennego senatora, a potem niezwyczajnego męża, wybitnego pisarza – kochała intelektualną przygodę". wyjaśniał. Zdaniem Michalskiego .