W czym tkwi klucz do sukcesu, jaki osiągnęła? Jakie książki i filmy ją inspirują? Co skłoniło ją do udziału w projekcie filmowym, który pokazuje kulisy jej sportowej kariery? Jakimi wartościami kieruje się na co dzień? Posłuchajcie!

Reklama

O INSPIRACJI HISTORIAMI SUKCESU

Myślę, że cechą ludzi sukcesu jest inspirowanie się historiami innych, takimi realnymi historiami. Kryminały i fikcyjne powieści zaczęłam czytać trzy lata temu, po przeczytaniu pierwszej książki Remigiusza Mroza, naszego wspaniałego, polskiego pisarza. Dostałam „Hasztag” na urodziny i wzięłam tę książkę na podróż, bo właśnie w podróży głównie czytam. Seria „Chyłka” też mnie wciągnęła.

Lubię więc fikcję, ale przede wszystkim lubię: biografie, filmy dokumentalne, podcasty i historie osób, które coś osiągnęły. W mojej biblioteczce znajdują się przede wszystkim prawdziwe historie prawdziwych ludzi. Niektórzy już nie żyją, ale ich dziedzictwo czy „legacy” po angielsku, czyli to, co po nich pozostaje, to jest coś niesamowitego.

O FILMIE DOKUMENTALNYM „NIEZWYCIĘŻONA”

Zbliżam się już ku końcowi mojej kariery i ludzie wypominają mi – jak artyście z ostatniego występu, że był zły – że „masz przegraną, masz przegraną”. Więc mówię: a gdzie jest to całe dziedzictwo, które zdobyłam? To nagle te 18 lat mojej pracy nie ma najmniejszego znaczenia? Owszem, ma.

Ja się nie skupiam na tym, co negatywne. Lubię krytykę, bo chce pójść dalej, ale nie mogę się zgodzić z negatywnymi komentarzami, gdy ludzie w ogóle mnie nie znają. Oceniają mnie, obsypują mnie epitetami. Byłam już „wszystkim”, więc nic mnie już nie zdziwi. Ale myślę, że ten film ma właśnie zainspirować innych.

O WARTOŚCIACH WYNIESIONYCH Z DOMU

Czasami, jak ktoś mnie zapytał, jakie najważniejsze rady w życiu dostałam, to oczywiście to, czego nauczyli mnie rodzice: miłość do drugiego człowieka, szacunek i bezwarunkowa pomoc.

A moja przyjaciółka Ania nauczyła mnie, żeby nigdy nikomu niczego nie zazdrościć. Też, żeby nauczyć się dziękować za komplementy. Bardzo długo musiałam się tego uczyć.

Więc gdy ktoś mi mówi lub pisze, że jestem inspiracją, to ja się zawstydzam, ale bardzo dziękuję. To jest coś wspaniałego. Cieszę się, że moja historia, która nie była łatwa, może być nawozem inspiracji dla kogoś. Bo jestem normalną dziewczyną z olsztyńskiego osiedla, która miała marzenie.